czwartek, 24 lipca 2014

29- JEstem....!

Od ostatniego postu minęło kilka dni. Te kilkanaście dni od ostatniego pytania to najlepsze chwile obecnie  
na moich wakacjach, spędziłem je w gronie bardziej rodzinnym.
Ostatnio w ciągu dwóch tygodni byłem 3 razy na kręglach i co ciekawe wygrałem wszystkie trzy razy, jednym słowem zdeklasowałem rywali. Dzisiaj przeanalizowałem sobie ostatnie chwile z życia to wychodzi na to, że dziś mija 4 lata, kiedy pierwszy raz poszedłem na trening piłkarski. A ile nasłuchałem się podaj, no kurwa podaj, ale żeś to spie*d*lił...
Życie potrafi zaskakiwać. Ważne jest to, aby mieć marzenia i nawet najmniejszymi kroczkami " pokopię sobie piłkę, nawet jeśli nie ma z kim" iść do przodu.

Dziś rano budząc się, szybko wstałem, popatrzyłem na telefon i zobaczyłem godzinę 9:00. Miałem 19 minut na wstanie spakowanie się i ubranie do autobusu, ale dałem rade. Ponieważ o 10:00 miałem trening.
Ostatnio byłem w kinie 6D CINETRIX. W ofercie kina 6D, można spróbować najnowszej technologii w kinie na własnej skórze. Wiatr, woda, zapach, dotyk, turbulencje, uczucie chłodu lub gorąca.
Efekty  są naprawdę bardzo fajne.  

Nie jestem grzecznym chłopakiem, a jestem odpowiedzialny i ponoszę w pełni winę za to co zrobię nie ważne czy dobrze czy źle. Piszę blog bo nie boję się pokazywać kim naprawdę jestem lubię się śmiać nawet sam z siebie taki już jestem.

Dziś również dostałem pytanie od bardzo miłej Pani, z którą zacząłem rozmawiać. W końcu padło pytanie, jakie jest moim zdaniem najpiękniejsze słowo na świecie, i dlaczego właśnie to. Kurcze, moim zdaniem najpiękniejsze słowo na świecie to Życie-mamy je jedno jest najważniejsze dostaliśmy je od Boga trzeba je wykorzystać jak najlepiej nie każdy ma szanse są ludzie chorzy, niepełnosprawni, którzy nie mają okazji zaznać prawdziwego życia, jestem zdrowy i mam szanse z niego korzystać w pełni, dlatego dziękuje za to bardzo Bogu.

Marzenia same się nie spełnią,
marzenia trzeba spełnić.

Dziś wyjątkowo bez zdjęć, miłego dnia…z RZESZOWA!



sobota, 12 lipca 2014

Warszawa

                 

Jechaliśmy kilka godzin. W autobusie wszyscy byli głośno, aż tak, że niektórych zaczęło głowa  boleć. Co druga osoba w autobusie przez połowę trasy słuchała muzyki, a niektórzy głośno. Każdy chłopak w autobusie czekał z niecierpliwością na mecz Mistrzostw Świata, który odbędzie się dzisiaj. Głosuje jak zwykle drużynie z europy, czyli tym razem reprezentacji Holandii. Kierowca zrobił postój trwający około 20 minut dalej jechaliśmy kolejne godziny, następnie jechaliśmy kolejne godziny. Po kilku godzinach dojechaliśmy do Warszawy. Po kilku minutach wyłonił się stadion Legii Warszawy, Pepsi Arena. Kilka minut później  wyłonił się stadion Narodowy jak wszyscy  pamiętają z 2012r. basenem.
Po długiej trasie, w końcu dotarliśmy do Centrum Nauki Kopernika. Czekaliśmy około godzinę na sam wstęp, ale się doczekaliśmy. W Centrum Nauki Kopernika przez około 3 godziny mogliśmy  pozwiedzać całe Centrum osobiście. Bardzo dużo rzeczy. Najbardziej podobał mi się Teatr Robotyczny. Przed wejściem do CNK każdy dostał kartę i opaskę i w grupie przyjaciół ruszyłem przez bramkę do środka. Od razy zobaczyłem mnóstwo ludzi, nie tylko z Polski. Ilu było zwiedzających? Kilkaset lub nawet kilka tysięcy. Na szczęście, gdy się zgubiłem przychodziła mi z pomocą życzliwa obsługa, w tym ochroniarze. Moim zdaniem, gdyby w hallu były dobrze rozpisane mapy, z sugestią, w jakiej kolejności najlepiej zwiedzać poszczególne przestrzenie, z pewnością łatwiej można było by się poruszać. I bez stresu. Ale już po pierwszej godzinie zwiedzania wiedziałem gdzie, co i jak. Centrum Nauki Kopernika jest to  źródło rozrywki niż nauki.
Taras widokowy nad planetarium- rozczarowanie. Rozrzucone po szybie przeciwsłoneczne kropeczki sprawiają, że konteplowanie jest niemożliwe, a przy tym jest bardzo duszno. Człowiek i Środowisko Korzenie Cywilizacji i Świat w ruchu dają człowiekowi, nie tylko młodemu, całościowe pojęcie na temat tego, kim jest człowiek, skąd się wziął i co go otacza. Jeszcze lepsze, że po przejściu przez te wszystkie zabawko-eksponaty, nabiera się przekonania, że można w życiu zrobić wszystko. Centrum Nauki Kopernika pokazuje spektakularny postęp, jaki Człowiek przyczynił do rozwoju. Fajne gry na pierwszym piętrze usposabiają nas w Centrum Wszechświata, definiując zarazem naszą małość (fizyczną) w wielkość (w działaniu). Jeśli ktoś czuje się w życiu zagubiony, wizyta w CNK może przywrócić jego równowagę w życiu. Można położyć się na łóżku fakira, przeczytawszy wcześniej. dlaczego okaże się całkiem wygodnie. Można pokonać (lub nie pokonać) na wózku inwalidzkim kilka przeszkód, z którymi codziennie zmagają się ludzie niepełnosprawni i na prawdę wczuć się w ich położenie. Mam po zwiedzeniu Centrum Nauki Kopernika całą masę wrażeń. Niektórymi się podzieliłem, resztę musicie zobaczyć sami. Następnie udaliśmy się Muzeum Powstania Warszawskiego. Zwiedziliśmy i obejrzeliśmy film. Masakra co niemcy robili z Polaka. Jeśli ktoś nie wierzy jak Polacy kochali swój kraj, będąc nawet w takim stanie. Powinni odwiedzić to Muzeum. Zaraz na dole lookniecie kilka zdjęć z CNK i nie tylko.  



              































środa, 9 lipca 2014

Druga strona tęczy


Witam was kochani na wakacjach. W końcu już wiem, że dostałem się do szkoły średniej. Jak już wiadomo wczoraj Niemcy rozbili Brazylię na ich terenie 7:1. Pierwszy raz w życiu kibicowałem reprezentacji Niemiec. Zagrali bajecznie i fantastycznie.
Po ostatnim treningu zbieram siły do teraz mino, że praktycznie cały czas coś robię. Ostatnie dni były dla mnie zbawieniem i odpoczynkiem. W końcu  mamy upragnione wakacje to czas najdzikszych pomysłów.
Osoba, która pisała do mnie na asku odważ się i napisz w końcu na fb jeśli to czytasz. Okej nie będę się tutaj rozpisywał do w końcu są wakacje. Pamiętajcie uczucia to nie zabawka. Jeśli masz coś czego nie oddałbyś za żadne pieniądze świata to znaczy, że jesteś najbogatszym człowiekiem świata.

















piątek, 4 lipca 2014

26- Columbia do Boju!



Ostatni post pisałem ponad tydzień temu teraz w końcu mogę się pochwalić, że skończyłem gimnazjum, ale czy jestem przyjęty do Liceum to będę wiedział dopiero w poniedziałek. Wtedy mam zamiar zawieść świadectwo i wyniki egzaminu gimnazjalnego, do tej pory dostarczyłem tylko koppie. 
Jak wiadomo dziś rozpoczynają się ćwierćfinały Mistrzostw Świata oczywiście czekam z niecierpliwością na mecz Brazylii z Columbią jestem całym sercem za Columbią. Columbia ma dużo ambicji i dziś wygrywając to pokaże całemu światu. Ponoć piłkarzom z Brazylii mieli pomagać psychologowie, nie wiem  po co im psychologowie, ale i tak nie pomoże im to w wygranej bo są po prostu za słabi koniec kropka.
W tym tygodniu byłem w nowym świecie na kręglach to widać na zdjęciu wyżej w windzie.
Było fajnie  bo po raz pierwszy grałem w kręgle. Prawie wygrałem no nie dużo zabrakło, ale bodajże byłem drugi, więc to chyba dobrze. Stało się coś, na co czekałem kilka lat, a więc trochę czasu. Jestem teraz bardzo szczęśliwy i niczego mi do szczęścia nie brakuje, naprawdę. Spełniam marzenia, mam to dla kogo robić, mam osoby, które pomagają mi we wszystkim co robię i jestem z tego dumny. Muszę to napisać ostatnio przeszedłem na dietę i ćwiczenia, ponieważ muszę coś schudnąć. Mam już opracowaną dietę dla mnie i ćwiczenia. Teraz jest kilkanaście dni totalnego luzu więc korzystam.... Ogarniam co dzieje się na komputerze, spotykam się z moimi najlepszymi kolegami/koleżankami. Właśnie wczoraj z kilkoma znajomymi pochodziliśmy sobie  się po uliczkach Rzeszowa. Tego mi brakowało w końcu wróciłem do normalności. Pogadali sobie , pochodzili, podarli się itp. Gdybym tak mógł wstawać rano i przez cały rok cieszyć się słońcem. Kąpać się w ciepłych wodach oceanu i wpierdalać krewetki. Gdybym tak mógł co jakiś czas wchodzić na szczyt wulkanu Teide i patrzeć z niego w gwiazdy. Niebo na Wyspach Kanaryjskich jest jakieś inne, takie czyste, a gwiazdy wydają się być na wyciągnięcie ręki. Gdybym tak mógł jeść własnoręcznie zrywane pomarańcza i zachwycać się urodą hiszpańskich dziewczyn. Gdybym tak mógł biegać boso po plaży i zbierać muszle tam porozrzucane…
 Ci, którzy podążają za tłumem nie dochodzą dalej niż tłum. Ci, którzy podążają inaczej, odkrywając siebie docierają tam, gdzie nikt inny nie dotarł.
Pijemy za dużo, palimy za dużo, wydajemy pieniądze zbyt impulsywnie, za mało się śmiejemy, za szybko jeździmy, zbyt mocno się denerwujemy, nie śpimy do późna, wstajemy nie wyspani, za mało czytamy, za dużo oglądamy telewizji. Pomnożyliśmy nasz dobytek, ale zredukowaliśmy nasze wartości. Mówimy zbyt wiele, kochamy zbyt rzadko, nienawidzimy zbyt często. Nauczyliśmy jak egzystować,ale nie jak żyć. Dodajemy lata do życia, lecz nie życie do naszych przeżytych lat.
 Łapajta kilka zdjęć z tych dni, kiedy nie pisałem.