poniedziałek, 29 września 2014

35 - Rzeszów...







Witam Was bardzo serdecznie w ten słoneczny dzień.
W dzisiejszych czasach panuje przekonanie, że wiara w Boga i Jezusa Chrystusa to "obciach". Antykatolicka propaganda twierdzi, że Chrystus i Jego działanie jest balansem uniemożliwiającym osiągnięcie w świecie i jakichkolwiek sukcesów, również w sporcie. Wprost stwierdzam, że wiara i sukcesy sportowe nie idą w parze jest błędem.
Dlatego ja osobiście z dużą wiarą na co dzień i z dużym przekonaniem o tym, że Chrystus pomaga w życiu codziennym, staram się w pewnym sensie namawiać ludzi to tego, aby nie zapomnieli o tym, co dla nas najważniejsze, czyli wiara i modlitwa.
Myślę, że każdy z nas w momencie, w którym jest ciężko, kiedy są problemy i nie można już liczyć na lekarzy, na inne rzeczy, wtedy zaczyna się odwoływać do wiary, wtedy są te momenty kiedy zaczyna się prosić Jezusa. We współczesnym świecie wszystko idzie bardzo szybko, nie raz zapominamy o naszych wartościach i o tym, co tak na prawdę jest dla nas najważniejsze. Dlatego też ta wiara pomaga mi na boisko podczas grania meczu, nauki i w życiu codziennym, ale też i poza nim,
aby być po prostu dobrym człowiekiem człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów. 
Nikt nie jest Święty, ja też nie, nikt nie jest bez grzechu ja też nie, ale myślę, że wiarę z życiem można,  połącz i fajnie to idzie w parze. Krzyż jest bardzo ważny w moim życiu, bo tak naprawdę zaczynam dzień i kończę znakiem krzyża. Znak krzyża robię także przed wejściem na boisko podczas meczu, robię to ponieważ dodaje mi to sił oraz ochoty do gry. 
To co opisałem wyżej świadczy tylko o tym, że przyjaźnię się z Bogiem i się tego nie wstydzę.

Za nami calutki miesiąc nauki a ja powoli nie daje rady, trudno jest mi się przyzwyczaić do tego trybu życia po tak wspaniałych wakacji. Niestety muszę się do tego przyzwyczajać, ale na razie mi za bardzo nie wchodzi. Mówi się trudno trzeba się do tego przyzwyczaić. Dzisiaj po raz ostatni na tym blogu witam was jako piętnastolatek czy się cieszę? Zdanie na ten temat mam podzielone. Z jednej strony miło mi, że już 9 października będę obchodził swoje 16 urodziny, ale z drugiej strony przybył mi rok jestem już starszy muszę być bardziej dorosły i odpowiedzialny a z każdym rokiem dochodzą nowe zmartwienia i obowiązki. Chciałbym się tak cofnąć do lat dzieciństwa, ale tak się niestety nie da :(. No cóż trzeba się cieszyć życiem. Trudno tam te chwilę już nie wrócą, ale będzie jeszcze wiele innych. Właściwie nie wiem czemu to napisałem, że ten trochę nie w moim stylu post, ale takich będzie coraz więcej. Jak wam mijają pierwsze dni jesieni? Jak dla mnie jest trochę za zimno, ale da radę się przyzwyczaić. 

Tak na sam koniec Polacy pokonali w tym roku Niemców w piłce ręcznej, koszykówce i siatkówce. Ciekawe co na to Piłkarze? Zobaczymy już w październiku.
Ostatnio byłem także w centrum Rzeszowa na pokazie fontanny multimedialnej. Pokaz był fajny jest tylko jeden minus miał trwać 30 minut trwał niecałe 27 minut. 
Pokaz obrazujący walkę dobra i zła,  wody i ognia. Opowieść przedstawiająca szczęście i radość, piękno otaczającego nas świata, które niespodziewanie przerywa nadejście zła, niszczącego panującą idyllę. Tocząca się zacięta walka pomiędzy dobrem i złem, zobrazowana światłem, wodą, prezentacją multimedialną i laserową oraz grą aktorską postaci, kończy się wielkim zwycięstwem dobra.
Otwarta w 2013 roku, zlokalizowana na placu przy al. Lubomirskich, obok zamku. Jest trzecią co do wielkości budowlą tego typu w Polsce. Całość składa się z pięciu niewielkich fontann kwiatów, jednej fontanny mokrej w kształcie koła z wyciętą ćwiartką oraz najważniejszej, fontanny interaktywnej. No to do następnego posta...












      

















sobota, 13 września 2014

Wzruszające




Oczywiście, jeżeli chodzi o mój Ice Bucket Challenge, wysłałem kilka SmS-ów o treści POMAGAM.


Dzisiejszej soboty po meczu na Przybyszówce, byłem na zakupach w ogromnej galerii Rzeszów, nagle zobaczyłem małego chłopca, który mógł mieć może 5 czy 6 lat rozmawiającego z kasjerem.

Kasjer powiedział: "Przykro mi, ale nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić tę lalkę. Wtedy chłopiec zwrócił się do kasjera i zapytał: czy jesteś pewien, że nie mam wystarczająco dużo pieniędzy?'' Kasjer przeliczył pieniądze ponownie i odpowiedział:'' Wiesz, naprawdę nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić tę lalkę, mały'' chłopczyk wciąż trzymał w ręku lalkę..

W końcu podszedłem do niego i zapytałem, komu chce kupić tę lalkę. "To jest lalka, o której marzyła moja siostra. Chciałem kupić jej ją na prezent urodzinowy.

Muszę dać lalkę mojej mamusi, by mogła przekazać ją mojej siostrze kiedy odejdzie. "Jego oczy były tak smutne gdy to mówił.. "Moja siostra odeszła do Bozi.. Tata mówi, że mama też tam niedługo pójdzie, więc pomyślałem, że może wziąć lalkę ze sobą by dać ją mojej ukochanej siostrze...''

Moje serce zamarło. Chłopiec spojrzał na mnie swymi błękitnymi wielkimi oczyma i powiedział: "Powiedziałem tacie żeby poprosił mamę by jeszcze nie odchodziła, nie zanim nie wrócę z centrum handlowego." Potem pokazał mi śliczne zdjęcie, na którym się śmiał. Powiedział mi: "Chcę aby mama wzięła moje zdjęcie ze sobą, tak by moja siostra mnie nie zapomniała". "Kocham moją mamę i żałuję, że musi mnie zostawić, ale tata mówi, że musi iść, aby być z moją młodszą siostrą. Spojrzał jeszcze raz na lalkę smutnym wzrokiem i zaszlochał, lecz bardzo, bardzo cicho..

Szybko sięgnąłem po portfel i powiedziałem chłopcu." Na wszelki wypadek sprawdźmy jeszcze raz czy nie masz wystarczająco pieniędzy na tę lalkę..''

"Dobrze", powiedział: "Mam nadzieję, że mam dość." Dodałem z portfela parę złotych do jego oszczędności i zaczęliśmy liczyć. Okazało się że jest ich wystarczająco dużo na lalkę, a nawet parę groszy więcej.

Mały chłopiec powiedział pod nosem: "Dziękuję Boże za to że mam wystarczająco dużo pieniędzy!" Potem spojrzał na mnie i dodał: "Wczoraj, zanim zasnąłem poprosiłem Boga, abym miał dość pieniędzy, żeby kupić tę lalkę, tak, by mama mogła dać ją mojej siostrze. Wysłuchał mnie!'' ''Chciałem również mieć wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić białą różę dla mojej mamusi, ale nie odważyłem się prosić Boga o zbyt wiele. Tymczasem dałem mu wystarczająco, by kupić lalkę i białą różę. Moja mamusia kocha białe róże.''

Skończyłem zakupy w stanie zupełnie odmiennym niż kiedy je zacząłem. Przez cały czas nie mogłem zapomnieć o małym chłopcu. Chłopiec wyjaśnił mi, że jego siostra umarła na raka, jego mam także miała raka.
Bardzo, bardzo, a nawet najbardziej cieszę się kiedy mogę komuś pomóc. Jestem szczęśliwy, ponieważ Bóg obdarował mnie nie tylko dobry sercem, ale chęciom do pomagania innym jak tylko mogę. Dostałem od Boga wszystko zdrowie, wspaniałą rodzinę i wiele zdolności, dlatego cieszę się kiedy mogę komuś pomóc.
Ja dziękuje Bogu, każdego dnia za wszystko co mnie w życiu spotyka wiem, że wszytko co się dzieje w moim życiu nie dzieje się bez przyczyny. Ale przede wszystkim dziękuje Bogu za to,że jestem zdrowy i mogę w pełni korzystać z życia. Nie wszyscy tak mogą, są ludzie niepełnosprawni, chorzy... jestem zdrowy, mogę w pełni korzystać z życia za co bardzo dziękuję Bogu. Jeśli naprawdę uwierzycie i będziecie wierzyć Bogu dostaniecie od niego wszystko czego tylko zapragniecie.
Teraz pochwale się wam trochę przemyśleniami, które ostatnio  siedzą w mojej głowię.
Aczkolwiek ludzie często narzekają na życie. Mam więc dla was kilka rad jeśli chodzi o życie. To jest wasze życie. Róbcie to co kochacie, róbcie to bardzo często. Jeśli czegoś nie lubicie, zmieńcie to. Jeśli nie lubicie swojej pracy rzućcie ją. Jeśli brakuje wam czasu, przestańcie oglądać telewizję. Jeśli szukacie miłości swojego życia, przestańcie. Ona będzie na was czekać wtedy kiedy będziecie robić rzeczy, które kochacie.
Przestańcie nadmiernie wszystko analizować. Wszystkie emocje, uczucia są piękne. Życie jest proste...
otwórzcie swój umysł, ramiona i serce na nowe rzeczy i ludzi. Tak naprawdę jesteśmy jednością w swojej różnorodności. Spytajcie osobę, którą spotkacie o jej pasję i podzielcie się z nią swoimi marzeniami. Zagubienie pomoże wam w odnalezieniu siebie. Niektóre szanse pojawiają się tylko raz w życiu, wykorzystujcie je. W życiu chodzi o ludzi, których spotkasz na swojej drodze i o wszystkim co w życiu możesz z nimi stworzyć. Możesz stworzyć. Więc idziecie i twórzcie. Życie jest krótkie. Żyjcie swoimi marzeniami i ubierzcie się w swoje pasję.
Właśnie przeczytaliście moje przemyślenia, które był w moje głowie od ostatniego postu.
Osobiście teraz powiem o sobie nie jestem idealny jestem człowiekiem z krwi i kości, popełniam błędy, krzywdzę ludzi, ale kiedy mówię PRZEPRASZAM, mówię "SERIO".

Kochani właśnie czytacie mojego ostatniego posta na blogu jeżeli chodzi o wrzesień. Z następnym dokładnie nie wiem kiedy wrócę, bo na ten rok wyznaczyłem sobie kilka celów. Jednym z nich jest nauka, więc biorę się grubo do nauki, Myślę, że kolejny post dodałam, gdzieś koło moich urodzin, czyli około 9 października, ale obiecuję następny post będzie mega, no to do następnego razu 3-majcie się mocno, pozdrawiam...








piątek, 5 września 2014

School time!


Kochani witam was wszystkich gorąco, a na pewno cieplej niż piękna wrześniowa pogoda! Wraz z waszym powrotem z wakacji nadchodzi mój powrót na dodawanie nowych postów.


Ostatnio dostawałem dużo pytań a, więc jeżeli ktoś chce zadać mi jakiekolwiek pytanie proszę kliknąć wyżej i zadawać.
Od pierwszego września zacząłem 1 klasę Liceum w 8 liceum ogólnokształcącym. W tym roku szkolnym nie czekają mnie żadne egzaminy z czego jestem bardzo zadowolony. A może ktoś się stęsknił za szkołą?
Ja odrobinkę.:)
Co prawda to prawda trudno jest się odzwyczaić od sierpniowych upałów, które sprzyjały nieskrępowanemu lenistwu. Prawda jest taka, że w przerwie podczas letnich zakupów miło jest przycupnąć w chłodnym cieniu. Czas płynie niespiesznie i szybko np. jak wakacje i wszytko układa się w perfekcyjnie skomponowaną całość. Wszystko, gdyby po weekendzie nie jeden drobny szczegół. Już każdy poniedziałek jest sygnałem, że pora wracać do szkoły. Dla mnie najgorsze jest to, że koniec wakacji to jednocześnie koniec lenistwa i późnego wstawania  natomiast początek dyscypliny i ciężkiej pracy. 
Dzień 1 września to także wtedy bardzo ważne święto naszego państwa. 70 lat temu wybuchła 2 wojna światowa. Podczas apelu Pan dyrektor, także nawiązał do tej rocznicy. Po części oficjalnej rozeszliśmy się do klas, tam zapoznaliśmy się z wychowawcami, po czym zapoznaliśmy się z planem na następne dni. Nauczycielka jak zwykle życzyła man udanego roku nauki. I tak zakończył się pierwszy dzień w szkole. 
Tegoroczne wakacje zleciały mi w bardzo szybkim tempie i nim zdążyłem rzucić plecak ze szkoły zaczynając wakacje w kąty to ponownie trafiły na moje plecy, które nawet nie zdążył sobie odpocząć od noszenia  książek. Znów codzienną ranną pobudkę funduje mi dźwięk budzika, a wieczory z zeszytami dopiero się zaczną, odrabiając gigantyczne zadania domowe. Po woli zaczyna się pora, w której nie mam już czasu na beztroskie lenistwo i robienie tego, na co mam ochotę. 
Wrzesień, jak co roku, wniósł do mojego życia nowe obowiązki, które są nieodłącznym elementem związanym z rozpoczęciem roku szkolnego. 
Dla mnie ten rok szkolny jest szczególnie wyjątkowy, ponieważ poszedłem do 1 klasy liceum. Zakładając tego bloga, rozpoczynałem naukę w drugim semestrze 3 klasy gimnazjum i aż trudno mi uwierzyć, że ten rok tak szybko zleciał . Z pewnością przez ten cały czas przeszedłem wiele zmian, nie tylko fizycznych, ale także związanych z psychiką. Wyrobiłem sobie własne poglądy, nabrałem więcej odpowiedzialności i przeżyłem wiele ciężkich , jak również pięknych chwil. Ale wciąż się rozwijam i będzie to z pewnością jeszcze długo trwało, bo to właśnie teraz powoli wkraczam do świata dorosłych. O liceum mógłbym  jeszcze sporo pisać, ale dopiero jestem w nim od nie całego tygodnia. Czeka mnie z pewnością masa niespodzianek.
Rada dla chłopaków. Nigdy nie przestawajcie mówić swojej dziewczynie jak bardzo ją kochacie... nie ważne jak długo ją znacie. Jeśli ją naprawdę  kochacie nie przestawajcie o nią walczyć, nawet wtedy kiedy stwierdzicie, że ją zdobyliście. 
W życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Zrozumcie to i ruszajcie przed siebie. Nie bądźcie źli albo smutni przez to co się dzieje, cieszcie się tym co może się wydarzyć.

A jak Wy oceniacie tegoroczne wakacje? Jak je spędziliście? 
Gdzie poszliście do szkoły? Jakie są wasze wrażenia? 
Piszcie w komentarzach...