niedziela, 30 sierpnia 2015

Kierunek piątek.


Kierunek piątek. To temat dość popularny od września do czerwca. Chyba każdy o tym marzy podczas napiętego grafiku. 
Patrząc na to, że przed nami początek roku szkolnego i od przyszłego tygodnia wspomnieć o wakacjach będzie już ciężko. Dlatego też postanowiłem zrobić małe podsumowanie wakacji. 
Tegoroczne wakacje mogę uznać za udane, chociaż z jednej strony nie wykorzystałem ich w pełni, żałuję, że tego nie zrobiłem, ale przecież to nie ostanie wakacje, w następnym roku wykorzystam w pełni. Ogólnie jak tak teraz myślę, mogłem zrobić wiele rzeczy, które zapamiętałbym na zawsze.
A i przecież na tych wakacjach na nowo stałem się regularny na blogu, a przecież zawsze tak nie jest. Dużo biegałem, ćwiczyłem, zdrowo się odżywiałem - robiłem to tak często jak tylko możliwe. Wiadomo, że trudno jest utrzymać regularność. Ostatnio musiałem przystopować z powodu oparzonej nogi, z tym zmagam się już od prawie dwóch tygodni.

Ale i tak czuję, że kondycja się poprawiła, na bank się poprawiła po chodzeniu po górach, bieganiu i wszystkich ćwiczeniach. Nie umiem powiedzieć czy jest ktoś kto narzekał na moją nieregularność na tym blogu, starałem się i dodawałem nowe wpisy jak tylko mogłem. To były dosyć fajne wakacje. Zrobiłem naprawdę masę rzeczy, ale masę też nie. Teraz pozostaje spędzić te 10 miesięcy nauki. Jak przypuszczałem te wakacje minęły szybciej niż pozostałe. 

Najbardziej lubię koniec lata. Ciepłe, ale nie upalne dni, zielono, ale już bez tłumów to coś co bardzo lubię. Wakacje dobiegają końca, został nam jeszcze tylko dwa dni. Jeszcze niedawno cieszyliśmy się zakończeniem roku szkolnego, a teraz pozostało nam odliczanie do 1 września, dnia w którym powróci ta cała rutyna. Wstajesz rano, szykujesz się do szkoły, idziesz do szkoły, uczysz się/odrabiasz lekcje, idziesz spać i w kółko to samo. Te wakacje jak już mówiłem minęły mi bardzo szybko i mogę zaliczyć je do jednych z najlepszych.
Co jest takiego pięknego w dorosłym życiu, spytasz? Przecież to tylko praca, obowiązki, dom, rodzina, dzieci, kredyt, choroby, podatki...

Jeśli tak uważasz i tak widzisz życie to, chyba jesteś na niewłaściwym blogu. Idź sobie.  
Pamiętam, że gdy kończyłem gimnazjum, od mojego nauczyciela od biologii usłyszałem, że oto zaczyna się najlepszy czas mojego życia - liceum. I, że tam z niego korzystać bo nigdy się już nie powtórzy. Z perspektywy upływu dwóch lat, zdaję sobie sprawę, że miał rację. Przede wszystkim człowiek, który dorasta musi brać na siebie pełną odpowiedzialność - ale też samodzielność. Wreszcie można robić to na co ma się ochotę. Chcesz pracować - pracujesz.Możesz nawet w zawodzeni, który lubisz. Chcesz spełnić marzenia - gotowe,czemu nie. Bez proszenia rodziców o kasę. Chcesz się bawić - śmiało. Wypasiony zestaw samochodzików Ferrari, drogie alkohol, "hera, koka, hasz, LSD"czy nie letni tytoń - chcieć to móc.

Idąc tym tokiem rozumienia po latach szkoły średniej najlepszym okresem jest emerytura. Wtedy pracujesz bo chcesz, a nie "musisz". Masz czas dla siebie. Oczywiście mowa tu o idealnej - emeryturze. Kiedy człowiekowi bliżej do rentiera niż do rencisty, ale każdy powalczyć może. 

Ogólnie w Polsce utarło się takie przekonanie, że każdy powinien studiować. Nieważne co - czy kierunek go interesuje, czy też nie - studiować się  powinno, bo trzeba mieć jakiś  zawód i jakąś  pracę. Tak jest i już, z tym się nie dyskutuje. Jeśli ktoś nie studiuje to głupi niesamowicie, a jak nie ma matury (z wyboru albo i nie, nieważne) to już w ogóle głąb i przegrał życie. Jeśli ktoś się nie rozwija i nie uczy - koniecznie w jakiejś szkole, bo inne sposoby się nie liczą! - to jest totalnym leniem i nieudacznikiem, koniec. I to nie jest moja wyobraźnia, a autentyczne rzeczy, które widziałem w różnych miejscach.

Nie wstydzę się tego, że takie mam życie, bo właśnie takie życie mnie uszczęśliwia i będę je kontynuować wprowadzając jedynie pewne modyfikacje od czasu do czasu.

A jakie mam plany na później? O tym na razie pisać nie będę, ale poinformuję w odpowiednim czasie! 










THE END HOLIDAY...


wtorek, 18 sierpnia 2015

Tiger Energy Drink

#photooftheday

Hello!
Ciągle narzekasz. Chciałbyś żeby było inaczej, ale nie robisz nic, by tak się stało. Często coś ci nie pasuje. I codziennie pojawia się jakaś drobnostka, która ci przeszkadza.
Masz nadzieję, że czas coś zmieni i jutro będzie lepiej. Ale każde następne jutro staje się irytujące. Nic ci nie wychodzi. Ludzie się czepiają. Stwarzasz kłótnie. Wszystko się sypie. Zaczynasz krzyczeć. wątpisz we wszystko. Może problem tkwi w tobie?
Zacznij cieszyć się życiem i każdym dniem z osobna, bo kiedyś może być za późno.
Gdy widzimy, jak niektórzy ludzie płaczą nie oznacza to, że są słabi. Po prostu brakuje im słów, aby wykrzyczeć ból zjadający ich od środka.

Czasami mam takie wrażenie, że facebook jest jak więzienie. Siedzisz w nim bez przerwy, nic nie robisz, masz zdjęcie z profilu, piszesz na ścianach i jesteś zaczepiany przez ludzi, których kompletnie nie znasz. Piękne mamy lato tego roku, chociaż nie wszyscy mogą się nim cieszyć. Groźba suchy sprawia, że rolnicy liczą straty, inni liczą o ile już niedługo zdrożeje żywność, jeszcze inni liczą stopnie Celsjusza na termometrach, zastanawiając się czy wychodzić z domu.
Pozostali liczą ile dni do nastania jesieni. Czyli być może nikt z niczego się nie cieszy, nie żyje dniem dzisiejszym, czeka na coś co może nastąpi.

A ja na nic nie liczę, wyjątkowo na nic nie czekam i naprawdę żyję tym co dziś, teraz i jakoś mi z tym przyjemnie. Z drugiej strony twórcza sucha w moim życiu zaczyna dawać mi się we znaki, ale czarne myśli odkładam na inne czasy. Teraz jest mi po prostu przyjemnie słucham ulubionej muzyki, która zawsze działa na mnie bardzo pozytywnie.
Życie mamy ponoć tylko jedno. Buddyści kilka, a koty dziewięć. Niezależnie od tego co nas spotka, dobrze by było je przeżyć jak najlepiej. W tym właśnie momencie warto zadać sobie pytanie czy w życiu warto czasami być egoistą i samolubem?

Jeszcze parę miesięcy temu miałem zdanie, że nic nie jest wystarczającym powodem, aby być egoistą. W końcu odeszła mi ta decyzja z głowy i mam nieco inne zdanie, które postaram się tutaj przedstawić. Być egoistą jak to rozumieć w najprostszy sposób. To po prostu myśleć i zajmować się tylko i wyłącznie sobą, nie widzieć nikogo ani niczego po za swoim centrum zainteresowania. 
Nie mam pojęcia, gdzie tkwi źródło takiej postawy człowieka. Człowiek na każdym kroku powinien pomagać, udzielać pomocy, wspierać innych, nie zważając na ich sposób bycia. Powinniśmy czynić wszystko to, co do nas należy, żeby pozostawić po sobie najlepsze wrażenie jakie się tylko da i niezadarty ślad. Jednakże istnieją granice dla tego typu zachowań. Każdy z nas, w tym całym zawirowaniu musi umieć znaleźć coś dla siebie. Nie możemy nieustannie skupiać się na problemach rówieśników, zaś zapominać o tym, co dla nas najważniejsze. Możemy jedynie wspomóc psychicznie, czy fizycznie dane osoby, ale nie możemy działać ponad siły, a nade wszystko wbrew naszym zasobom. Potrzebujemy chwili dla samego siebie, kiedy będziemy mieli szanse poukładać swoje sprawy, zająć się pracą, nauką czy swoimi obowiązkami. Każdy powinien żyć swoim życiem,                         ingerując tylko w niewielkim stopniu w życie innych.

Każdy człowiek dba o swój interes i powinien. Każdy człowiek ma prawo do życia i jego obowiązkiem jest dbać o to, żeby to życie było piękne, twórcze, pełne radości i cudownych relacji z innymi. Ktoś kto czuje się odpowiedzialny za swoje życie i szczęście, automatycznie robi wiele dla innych. Im więcej chce dla siebie, tym więcej musi dać innym. Żyjemy w społeczeństwie i prawdziwe życie realizujemy w kontaktach z innymi.
W życiu trzeba być mądrym egoistą, który bardzo wiele chce od swojego życia i dlatego daje bardzo wiele innym.

Obawiamy się porażek, pragniemy odnosić zwycięstwa. Porażka jest wpisana w zwycięstwo. Miejscem przeżywania porażki, a przez to dojrzewania do zwycięstwa jest ludzkie serce. Nie godząc się na porażkę, nie wyrażamy też zgody na nasze zwycięstwo w Chrystusie. Porażka sprawia, że stajemy się ludźmi łagodnymi, dobrze wrażliwymi. Nie oceniamy już innych. Źle przeżyta porażka sprawia, że jesteśmy dla innych surowi, a nawet bezwzględni i bardzo ukierunkowani na przestrzeganie litery prawa. Nie interesuje nas człowiek, przeżycia w sercu, lecz egzekwowanie litery prawa.

Moi mili na dziś koniec tych przemyśleń. Wiadomo, że nie każdy musi mieć podobne lub nawet takie same, ale musiałem dziś wyrzucić z siebie wszystko w postaci tego posta. Jak wam mija druga połowa wakacji? Myślę i mam nadzieję, że dobrze, odpoczywajcie i wypoczywajcie, bo każdy z nas na to zasłużył z osobna. Korzystajcie z życia w pełni puki jest na to czas. A także spieszcie się kochać, bo ludzie tak szybko odchodzą. 










czwartek, 13 sierpnia 2015

Streets Owners


Ten post napisałem dawno, ale zapomniałem o nim i udostępniłem dopiero dziś.
Pokazy Streets Owners, był szczególny, ponieważ na stadionie, którego mogę nazwać drugim domem. Tam przebywam bardzo dużo swojego czasu na treningach i meczach.

Fundamentem projektu Streets Owners jest połączenie pasji i profesjonalizmu. Stworzenie dynamicznego widowiska pozwalającego bezpiecznie doświadczać niecodziennych emocji i wrażeń.Show, którego podmiotem jest unikalna sztuka ulicy... sztuka, która nie toleruje iluzji i półśrodków. Dlatego zagrana bez udawania, bez kompromisów, bez litości dla sprzętu... na full mocy! 

W roli głównej  można było zobaczyć kaskaderów  Street Owners – jeden z najlepszych i najbardziej utytułowanych teamów kaskaderskich oraz mrożące krew w żyłach pokazy z udziałem małych i dużych samochodów.
Spektakl trwał 90 minut i stanowi spójną choreograficznie i logicznie całość. Pokaz utrzymany w konwencji klasycznego autorodeo, nawiązujący do wzorców z lat 70-tych. Spora porcja wysoko-skondensowanej adrenaliny, sporo dobrej muzyki, efektów pirotechnicznych i ogniowych. 
Show nawiązuje do tradycji kultowego pierwowzoru - amerykańskiego autorodeo. W oprawie klimatycznej muzyki, efektów świetlnych i ogniowych można odkryć na żywo najbardziej skrywane tajemnice współczesnego kina akcji. Program stanowi dynamiczną, zwartą logicznie i choreograficznie całość. Dziewięćdziesiąt minut akcji to przemyślane konwencje kaskaderskie przeplecione scenami z najbardziej znanych, światowych produkcji sensacyjnych.


Były także wybuchy, skoki, samochodowa jazda na dwóch kołach, w których mogły wziąć udział kobiety z widowni, oraz przejażdżka kaskadera na dachu samochodu i przeskakiwanie przez płonące koła.
Kaskaderzy zaprezentowali wyprzedzanie innych samochodów na dwóch kołach, jazdę na dwóch kołach z podczepionym u dołu pasażerem, przeskakiwanie leżących osób na motocyklu i szybki slalom pomiędzy ludźmi
Na to po postu trzeba przyjść na rok i obaczyć na żywo. Poniżej zobaczycie mnóstwo filmików oraz zdjęć. Pokazy były dosyć szybkie, dlatego zdjęcia telefonem mam troszeczkę gorszej jakości, dlatego zdjęcia będą z Rzeszów News lub Agencja Gazeta. 































Dziękuję za uwagę więcej zdjęć i filmów na moim tumblr [Click]



czwartek, 6 sierpnia 2015

Pass by 2


Witam. Dziś jak już ostatnio obiecywałem będzie druga część odpowiedzi na wasze fantastyczne pytania. Pierwszą część mini wywiadu pisałem dość spontanicznie, ale szczerzę. Miałem za dużo pytań, żeby wszystko zmieścić w jednym wpisie, dlatego musiałem zrobić drugą część. Jak wam mijają wakacje? Myślę, że dobrze bo każdy z osobna zasłużył na nie.Ważne jest to, abyście przede wszystkim wypoczęli i wyluzowali od stresu, chyba to jest najważniejsze na wakacjach. Życzę wam wszystkiego dobrego. Tutaj mamy pierwszą część wywiadu [click]
  
Czym jest dla Ciebie wiara? 

Odp: Bez zastanowienia odpowiem. Wiara jest dla mnie wszystkim co mam. Każdego dnia dziękuje Bogu, że nie wpadłem w żadne uzależniania. I także za to, że  zająłem się sportem.


Czym jest dla Ciebie sport, piłka nożna?

Odp: Sport w moim życiu jest bardzo ważny, od sportu zaczynam praktycznie każdy dzień. Dzięki temu nie palę papierosów, ani nie piję alkoholu. Tak to wszystko, a może aż tyle właśnie zawdzięczam temu.

Twój największy idol?

Odp: Z całym szacunkiem do każdego, ale moim największym idolem jest mama.

Styl życia? 

Odp: Sądzę, że piłkarzem trzeba być 24 godziny na dobę, a więc uważać i patrzeć co się je, a także ćwiczyć i biegać ile tylko organizm pozwoli. Myślę, że prowadzę jak najbardziej sportowy styl życia. Wieczorami 3-4 godziny przed spaniem na pewno nic nie jem i dzięki temu dobrze czuję się raną wstając i dobrze zasypiam.

Umiesz robić pompki ?


Ulubiony napój?

Odp: Bez wątpienia mirinda. Mirinda to nie tylko połączenie orzeźwiającego owocowego smaku i bąbelków, ale również inspiracja do świetnej zabawy i szalonych pomysłów. Z Mirindą, każdy poczuje, że życia nie można brać zbyt poważnie. To napój dla ludzi, dla których liczy się konkretny plan na Fun zainspirowany eksplozją owocowego smaku.




Masz instagram? 

Odp: Tak mam! Moja nazwa to tommiqwe. Zapraszam każdego! Wbijajcie!


Jak wygląda twój codzienny trening?

Odp: No więc tak. Rano wstaję o 8:00. Bieg zaczynam około 8:30, biegnę około 30 minut. Później zaczynam trening na gumach też około 30 minut, następnie ćwiczenia na brzuch i nogi. Około południa 20 minut worek bokserski treningowy. I pod koniec dnia bieg około 30 minut.

Jak oceniasz swój ostatni sezon na Przybyszówce?

Odp: Myślę, że to było bardzo dobre czas, nauczyłem się wiele. Wiele się tam nauczyłem zarówno jako piłkarz jak i osoba. Miałem nieco pecha z kontuzją, która wykluczyła mnie z gry na 2 miesiące. Myślę, że mogłem dać z siebie więcej. Ale na to będzie czas w nowym sezonie.

Twoja osobowość?   

Odp: Nie lubię, kiedy ludzie nie znając mnie oceniają. Jestem piłkarzem i człowiekiem z charakterem, ludzie wokół mnie o tym wiedzą.

Jak oceniasz się jako piłkarza?     

Odp: No to tak, myślę, że jestem dobry w ataku, w pojedynkach jeden na jeden, ale wiem, że muszę poprawić grę w obronie i przede wszystkim dojrzeć jako piłkarz, czasami brakuje mi odpowiedniego rytmu, który łapię z treningu na trening. 

Jesteś przystojny wiesz o tym? 

Odp: Szczere dziękuję, ale to nie prawda.


  
Jak spędzasz wakacje?

Odp: Aktywnie! To zdjęcie poniżej opisuję większość dni spędzonych prze ze mnie na wakacjach. 
  

Najnowsze buty?

Odp: Są to buty Master 2 Mid Basketball And 1. Super buty - polecam.



Chciałeś się kiedykolwiek zabić, dlaczego?

Odp: Czasami jak każdy mam swoje słabe chwile, w których nie chcę mi się nic, nawet żyć. Ale w takich chwilach warto na chwilę pobyć samemu i pomyśleć czego naprawdę się oczekuję od własnego życia, jeśli coś się tam nie podoba, to jeśli nie zaczniemy tego poprawiać, to co zamierzamy robić w tym kierunku, żeby było okej? Zazwyczaj nic wtedy myślimy właśnie o śmierci, warto w takich chwilach porozmawiać z kimś bliskim. I myśleć pozytywnie Bóg nas kocha i zawsze jest z nami.

Wolisz zdjęcia samemu czy ze znajomymi?

Odp: W sumie jest mi to obojętne zdjęcie czyli pamiątkowa fotografia zawsze była, jest i będzie pamiątką, więc jakoś nie zwracam na to uwagi.

YouTube?

Odp: Mam zdjęcie z youtuberem nick:CS Veteran.


Ciekawostka od ciebie?

Odp: A mam, mam to zdjęcie zostało dokładnie zrobione rok temu.



W jaki sposób odpoczywasz?

Odp: Uwielbiam sjestę w ciągu dnia. Lubię też wylegiwać się na kanapie i oglądać tv lub czytać książkę.Lub po prostu włączyć muzykę i się zrelaksować. 

Lubisz się uczyć? 

Odp: Lubię się uczyć. Zycie to codzienna dawka nauki. Czasami tęsknie za szkołą, ale na razie są wakacje i nie mówmy o szkole. A, jeśli chodzi o naukę to mam dowód, że lubię. 


 Lubisz obserwować ludzi?

Odp: Uwielbiam siedzieć godzinami w jakiejś kawiarni i przyglądać się ludziom, myśleć o tym jakie mogą mieć życie... patrzeć na ich gesty, mimikę... 
Jak patrzę na jakiegoś człowieka, to często zaczynam myśleć co czuje. Wymyślam od razu historię jego życia. Czy jest szczęśliwy, czy może też cierpi w duszy...

Gdyby doba miała 25 godzin, co zrobiłbyś z dodatkowym czasem?

Odp: Spałbym o godzinę dłużej.

Śmieszna sytuacja, która spotkała cię na wakacjach?

Odp: Haha, była taka jedna. To uczucie, kiedy przychodzisz na trening, patrzysz a tu nauczycielka od biologii robi prawo jazdy na motor. Podczas robienia ósemki zalicza trzy razy glebę na motorze.



Masz swoje ulubione cytaty, życiowe motto?

Odp: Nie jest sztuką wygrywać, gdy idzie łatwo. Sztuką jest podnieść się z trudnej sytuacji. Dopóki walczę jestem zwycięzcą.

Jakie są twoje trzy największe marzenia?

Odp: 1. Chciałabym, aby zniknęły wszystkie choroby na świecie. Wystarczy pomyśleć, ile przyniosłoby to radości ludziom.
2. Drugim życzeniem jest, aby na świecie zapanował pokój, by skończyły się wszelkie wojny a ludzie żyli w miłości do bliźnich. (Peace and love).
3. Ostatnie życzenie jest trochę egoistyczne. Dotyczy mnie i moich osobistych problemów związanych z moim życiem prywatnym.

Masz jakiś nietypowy talent?

Odp: Mam nawet dwa, nie no nietypowych raczej nie.

Idealna sylwetka dziewczyny?


Co jest dla ciebie największą inspiracją? 

Odp: Chciałbym skoczyć ze Spadochronem z samolotu. 

To jest moje największe Marzenie -aby poczuć taki mego przypływ 200% Adrenaliny.


Jaki film ostatnio oglądałeś? Jak ci się podobał?

Odp: „Szybcy i wściekli 7”. Jeżeli masz ochotę wejść do kina, wyłączyć mózg i konsumować piękne obrazki, będące wypadkową marzeń z dzieciństwa oraz popędów dorosłych ludzi – „Szybcy i wściekli 7” będą weekendowym strzałem w dziesiątkę.


THE END. To na razie koniec odpowiedzi do pytań. Odpowiedzi są szczere i od serca jak w pierwszej części. Zapraszam już w następnym tygodniu na świeżutki post. Zdjęcie poniżej zdradzi wam troszeczkę szczegółów.