piątek, 18 kwietnia 2014

Back to Szkoła :)

 Witajcie!

 Bardzo Was przepraszam, że nie odzywałem się tak długo, natomiast za mną jeden z najbardziej wykańczających tygodni pod względem fizycznym i psychicznym. Dzisiaj w końcu się wyspałem... Kilka godzin. Jak Wam mijają święta? Niestety przez wszystkie stresy, które mnie ostatnio nawiedziły i te, o których wiem, że przyjdą już w przyszłym tygodniu (testy gimnazjalne), straciłam cały apetyt i czuję, że mam żołądek związany na supeł... Nie zadowalają mnie średnie efekty, a wręcz przeciwnie, sprawiają, że popadam w jeszcze większą paranoje. Dla tego na treningach angażuję się na 100%. Ten rok będzie rokiem oczyszczania mojego życia ze wszystkiego, przez co chociaż na chwilę zapominam o swoim szczęściu. Nie macie takiego wrażenia, że zdanie "umiesz liczyć, licz na siebie" jest w 100% prawdziwe? To moje życiowe motto, które sprawdziło się już zbyt wiele razy. Jako wielki miłośnik czytania książek Biografii. Książki Biografii lubię różne od tych psychologicznych, po zwykłe, życiowe historie, przepełnione prawdziwymi emocjami, z którymi spotykamy się na co dzień. Książka Biografia Cristiano Ronaldo pochłania całkowicie.
Pełna jest emocji, tajemnic,skomplikowanych relacji rodzinnych, ale przede wszystkim konsekwencji. To historia chłopca, który marzy o Wielkiej karierze piłkarskiej. Wzruszyły mnie słowa Ojca Cristiano i Cristiano Ronaldo.
Kiedy Cristiano był mały, powiedział, że Chciał by mieć taki dom jak Michael Jackson.
Jego tata powiedział - Synku taki dom to aleja ludzi bogatych.
Cristiano Ronaldo w jednym z wywiadów w 2013 powiedział - Szkoda, że mój Ojciec nie widzi czego dokonałem, ale wiem, że patrząc na mnie z nieba jest ze mnie dumny. Polecam, każdemu przeczytać tą książkę nie ważne czy ktoś się interesuję piłką czy nie.

Wracając to treningów ostatnio mój zespół wygrał z Strug Tyczyn 3:2. Wielki szacunek dla chłopaków. Niestety z powodów organizacyjnych i zgłoszeniowych nie mogłem zagrać w tym meczu, z tego powodu byłem sflustrowany przez 3 kolejne dni, ale już dawno mi przeszło.


Nie jest ciemno, a bardzo chciałbym aby było. W głośnikach muzyka, tak głośno, żeby zagłuszyć moje myśli.
Mój świąteczny odpoczynek przebiega idealnie, ale kiedy tylko popatrzę na zegarek, wtedy widzę jak bardzo czas biegnie do przodu. Dopiero teraz mogę sobie trochę wyhamować, poobserwować i pomyśleć.  Na weekendzie stawiam na odpoczynek i regeneracje sił przed egzaminami.

Trzymajcie się ciepło!.