poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Monday :)

                                                                          Hell yeah!

Wczoraj miałem dość dziwny humor, to chyba przez pogodę bo było super słonecznie, aż tu nagle Bum i burza. Hehe muszę dodać, że wczoraj miałem pracowity dzień no w  końcu cały dzień w internecie musiał być pracowity :). Lol fani piłki nożnej są niemożliwi - chyba oglądaliście? Kolejny rekord pobity... nikt nie miał więcej wejść niż ta reklama NIKE w ciągu trzech dni, ta reklama ma już ponad 30 milionów odsłon.


                                  https://www.youtube.com/watch?v=3XviR7esUvo&feature=youtu.be


Wracając do egzaminów gimnazjalnych , były bardzo zróżnicowane. Sądzę, że najlepiej poszło mi z j.Polskiego i j.Angielskiego. Za 2 dni zaczyna się wolne, to nie do pomyślenia... cały kwiecień spędziłem odpoczywając i na wolnym od szkoły czasie. No, ale żyć nie umierać do czasu wolnego....


Aktualnie jest 14:14, czyli moja  ulubiona pora na granie na PS2. NO nic nie poradzę jestem maniakiem fifki i tyle. Kiedyś grałem w GTA4, ale przestałem bo nic nie robiłem innego oprócz grania. HALA MADRID!
Co u Was słychać? Jak po świętach? To cud, ale nie przytyłem ani jednego grama... Nie jadłem może tak dużo jak kiedyś, ale to przez ten cholerny ucisk żołądka... Moja ulubiona pora wstawania podczas wolnego lub weekendu jest to 11:11 ewentualnie 12:12. Zawsze wstawałem o piętnastej i później, ale jakoś mi się tak długo nie chce już spać jak kiedyś. Dzisiaj mam już dużo energii do działania, więc będę pykał w fifke cały dzień. Rano obudziłem się z zawalonymi zatokami i bolącym gardłem. Ciężko jest mi nawet mówić, a o przełykaniu herbaty czy jakiegokolwiek jedzenia nawet nie wspominam. Od rana zaczęłam intensywne leczenie: tabletki teraz już  przynajmniej mogę coś mówić. Ale rano nie było tak fajnie tak gardło mnie bolało, że nic nie mogłem powiedzieć ani słowa. Dopiero po 2 tabletkach wykrztusiłem z siebie pierwsze słowa. Miałem nie iść do szkoły, ale przed samym wyjściem gardło nie bolało mnie już tak jak od razu po przebudzeniu się. Na szczęście teraz mnie nic nie boli i mam nadzieję, że wyleczę się jak najszybciej.


Wczoraj odbył się Mecz Villareal Vs FC Barcelona. Villareal wygrywał do 84:00 minuty już 2:0, aby przegrać mecz 2:3. Strasznie szkoda mi graczy villareal bo grali fantastycznie, ale bramka samobójcza chyba ich za bardzo zdołowała.





Na ten moment już kończę, niedługo znowu tutaj wpadnę - so happy.