24 maja- dzień wyjazdu do Zakopanego/Słowackiego Raju. To był fajny dzień wyjechaliśmy autokarem o 6:00, oczywiście zbiórka było o 5:45. Kocham spać, ale w tym dniu wstałem dosyć wcześnie o 5:00.
Zaraz dokładnie opiszę te 3 dni wycieczki Te trzy dni to dni potwierdzające to, że dałem radę. Dałem rade chodzi tu o to, że mam chorobę lokomocyjną a nic mi się nie działo po prostu szok. Tak dla ciekawości ta fotka wyżej była zrobiona w Słowacji. W supermarkecie/galerii Hypernova. Dość duża, ale nie ma żądnego porównania z Galeria Rzeszów bije ją na kolana. Po prostu Rzeszów jest Najlepszy na świecie.
Tak na prawdę dałem radę spełnić swoje marzenia. Zawsze kiedyś jak byłem mały chciałem zobaczyć góry.
Dzisiaj tak na prawdę spełniłem swoje dwa marzenia ponieważ zobaczyłem także Wielką Krokiew oraz Ośrodek przygotowawczy w Zakopanem. Ta skocznia w tv, a na żywo to nic. Robi na prawdę duże wrażenie. Polecam wszystkim ją zobaczyć. Skocznie i Ośrodek są fantastyczne.
Drugi dzień:
ok. 7:00 odbyło się śniadanie. Drugie śniadanie dostaliśmy na drogę. Po czym udaliśmy się do autokaru. Następnie wyjechaliśmy do Słowackiego Raju (podróż trwała około 1.30h). Kiedy dotarliśmy na miejsce od tamtej pory cały czas szliśmy za przewodnikiem po Slovenský Raj. Trasa była bardzo atrakcyjna, były fajne przeszkody itp.
Następnie udaliśmy się u drogę do domu, po niecałych pięciu godzinach jazdy jestem w domu hurra. Okej kładę się spać bo jutro wyjazd na mecz do Grodziska, żeby zagrać tam mecz z tamtejszą Grodziszczanką. A więc Dobranoc.













