sobota, 16 maja 2015

Dzika Przyjemność


Witaj maj! Chciałoby się powiedzieć, żegnaj kwiecień. Jego niezdecydowanie pogodowe mocno dawało mi się we znaki, a to z tego powodu, że nie lubię za bardzo nagłej zmiany pogody.
Nazbierało się wiele spraw. Nazbierało się wiele śmieci. Od tygodni nie robiłem większych porządków. Wiecie jak to jest ... Tu jakaś notka, tu jakiś wpis, tutaj jakieś pliki. Lubię biegać i dbać o swoje zdrowie i ciało, a ty jak o siebie dbasz? Może potrzebujesz jakiegoś ciekawego wyzwania na przyszły rok? Jeśli tak, to nadarza się dla Ciebie Świetna okazja, żeby zrobić coś superaktywnego, zmienić czyjeś życie i dobrze się przy tym bawić. Są takie dni, że budzisz się, idziesz do łazienki, patrzysz w lustro i wiesz, że to będzie wyjątkowy dzień. Takie przeczucie, że wszystko pójdzie zgodnie z planem, nawet jeżeli tego dnia biegnie się 25 km. Pisałem już wielokrotnie, że nie potrafię działać według określonego planu treningowego. Po prostu - mam sporo różnych obowiązków. Czasem muszę się uczyć, czasem mam trening, czasem jednostka, a czasem mam wolne i mogę biegać. Nie działam więc według postawionych zasad. Biegam jak mam ochotę, ostatnio bardzo często, a nawet codziennie, lubię to robić, staram się biegać jak najczęściej. Średnio wychodzi  ok. 5 razy w tygodniu. Ma mi to sprawiać przyjemność, więc trzymam się swojego podejścia. Muszę zwiększyć kilometraż. Po mniej niż 10 km nawet nie wychodzę z domu, ale pod dystanse ultra  trzeba biegać więcej. 
Postanowiłem więc wprowadzić zakład między samym sobą. System idealny pozostaje tylko biegać. Po co to wszystko? Mam kilka biegowych wyzwań w tym roku, które chcę zrealizować. Myślę, że połączenie odpowiednich treningów z odpowiednią dietą i odpowiednimi ćwiczeniami na siłowni oraz regularnym biegiem, wyniknie w postaci bardzo dobrych wyników i miejsc na zawodach, czy innych różnych biegach. Naprawdę gorąco zachęcam każdego z osobna do biegania.
Każdy, każdy - nawet bloger czasem musi odpocząć, dlatego tak rzadko ostatnio
dodaję posty, ale jest to związane przede wszystkim z braku czasu i gorącą atmosferą pod koniec roku szkolnego. Od kilku miesięcy piszę regularnie, ale ostatnio w internecie panuje straszna przerwa. Nawet te najlepsze top blogi, które czytam mają  jakąś dłuższą przerwę, niż zazwyczaj.
Oczywiście wiadomo, że jest to spowodowane własną pracą, swoimi zajęciami,
ja również robię sobie dosyć często odpoczynek. Praca nad blogiem nie jest taka prosta, jak wielu osobom się wydaje. Jest przyjemna, daje dużo satysfakcji, ale często zdarzają się dni bez weny twórczej, dni ciężkie, gdy po prostu nie wiadomo o czym pisać, gdy nie ma się sił na pisanie. Robię to co sprawia mi dużo zabawy, ale czasami trzeba odpuścić, trochę odpocząć i odreagować. Do końca maja nie pojawi się już nic na blogu bo muszę odpocząć, ale zapewniam, że po tej dłuższej przerwie, wrócę bardziej świeży i bardzo regularny jak nigdy. Początkowo planowałem zrobić kilka postów na "zapas", ale zdałem sobie sprawę, że to nie jest to. Blogowanie musi być robione z pasją i zaangażowaniem. Nie chodzi, oto żeby robić to na siłę. Chodzi o to, żeby robić to z zgodą ze samym sobą i pasją. To już prawie połowa maja, więc czas na jakieś podsumowanie tego okresu roku. Jeżeli chodzi o ten rok, to - minął mi bardzo szybko. Z jednej strony to dobrze, bo to prawie już końcówka roku szkolnego, ale z drugiej strony wakacje zlecą równie szybko jak ten rok szkolny i ta myśl mnie przeraża. Maj mija mi pod hasłem "odbudowa formy z wakacji", bardzo ciężko pracuje, aby wrócić do formy, którą utrzymywałem na wakacjach, myślę, że pod odpowiednią psychiczną motywacją dam radę, a to byłby duży plus. Uwielbiam serię wpisów, w której miałem ogromną wenę twórczą, a było to w miesiącu luty, w którym dodawałem post za postem. Czasami wchodzi mi to w krew i bardzo dobrze układa mój wolny czas. Kwiecień był miesiącem ciężkim, bardzo ciężkim. Głównym powodem jest brak czasu, i ilość nauki, która przypada na mnie. Ostatnie dni były wielkim wyścigiem zdążenia na czas ze wszystkim. Zawsze w takich chwilach siadam i myślę sobie, gdzie popełniłem błąd. No, bo nie powinienem doprowadzić do takiego stanu rzeczy. Po prostu jest to niezdrowe dla organizmu i psychiki. Już jest ten czas, za chwilę zaczynam trening (biegowy i siłowy) plus oczywiście rozgrzewka (rozciąganie obowiązkowe przed i po treningu), aby nie doznać żadnej kontuzji.
Wiosna to czas porządków, odświeżenia, wietrzenia, pewnych zmian na lepsze i tak dalej. Właśnie w tym czasie wiele osób się po wodę do picia coraz częściej, nie tylko po wysiłku fizycznym. Oprócz dużej ilości wody, która jest niezbędna dla organizmu człowieka polecam po każdym treningu, zamiast objadania się czymś słodkim, aby uzupełnić glukozę - polecam jeść rodzynki np. 100g po każdym wysiłku. W aktualnym czasie najbardziej boli mnie to, że pogoda jest niezdecydowana, nigdy niewiadomo, kiedy będzie padać, a kiedy nie. 
Miłego życia życzę każdemu...
uwielbiam Was.

ten post napisałem w czwartek, ale nie miałem jak udostępnić - nowy post już wkrótce po niedługiej przerwie.   

mam dla was parę ciekawostek, pierwsza z nich to jednostka JS2012 - ostatnio, z okazji 3 maja stałęm na warcie na rynku rzeszowskim przez około 1h20 minut i jestem z siebie dumny.
#Święto Konstytucji 3 Maja w Rzeszowie.
poniżej znajdziecie link do zdjęć z tej uroczystości, gorąco zachęcam to obejrzenia.
#Święto.

jeżeli chcecie zobaczyć i oglądać więcej moich zdjęć zapraszam na link niżej:

#A także Zapraszam na mojego Snapchat: tommiqwe

#Happy birthday Emilka - Moja Chrześnico(14.5.2015)

to już jej pierwszy roczek życia jej...










  









#Przybyszówka vs Głogovia





Szkoda, ale taka jest kolej rzeczy,było tak blisko... HALA
 MADRID!