Witajcie!
Ostatnio wchodzę i piszę tutaj mniej, ale jest mi to potrzebne, aby się w pełni zmobilizować i powrócić tutaj świeży i bardziej regularny. Dlaczego akurat taki tytuł posta (Eight face Tomiego), dlatego, ponieważ każdy z nas posiada wiele twarzy, Ja również!
Jedną dla rodziny, przyjaciół drugą ukazywaną w pełni stresów. Trzecią lub inna dla osób spotykanych na ulicy. Być, może każdy z nas posiada twarz nie pokazywaną nikomu. Ale zapewnię, że większości osób ten tytuł kojarzy się z bardzo sławnym w tym roku filmem "Pięćdziesiąt Twarzy Greya". Jeśli chodzi o moją recenzję tego filmu wypowiem się w następujący sposób. Najbardziej w tym filmie podoba mi się muzyka, która jest świetnie dopasowana do scen w filmie.
No, więc tak czy warto zobaczyć, czy nie?
Pewnie, że warto! Filmu samego w sobie nie da się brać na poważnie. A wracając do filmu idź oglądnij i wyraź swoje zdanie.
Świat jest pełny dwulicowców. Ktoś kiedyś powiedział: "Dwulicowość to nie brak szczerości, których używasz w zależności od tego z kim rozmawiasz." Co tu wiele mówić, najpierw obgadujemy , potem kochany, czasem jednocześnie jesteśmy przyjaciółmi i wrogami. Po co to robimy? Cóż chyba nie jesteśmy świadomi, że kłamstwo ma krótkie nogi i bycie kochanym przez wszystkich, może nie mieć racji bytu. Jesteśmy łakomi na dobrą opinie i ukrywamy siebie i swoje prawdziwe zdanie.
Czy naprawdę o to nam chodzi w życiu?
To ciekawe jak bardzo jesteśmy przyzwyczajeni do kłamstwa. Czasami podświadomie mylimy je z prawdą, już nie odróżniamy. Może czasy, aż tak się nie zmieniają i w naturze człowieka jest bredzić i barwić, ale fakt faktem, że dziś tak dobrą rolę odgrywa dobra reputacja, że najszczersza prawda zaczyna boleć. Człowiek ma wiele twarzy i pewnie sam nie wie, która jest prawdziwa.
Jak co roku, pierwszy dzień wiosny astronomicznej przypada 20 marca. Zatem Wiosna 2015 nadejdzie już dzisiaj. Ludzie pragną być zawszę w gronie bliskich, którzy zbudują im wsparcie w tych najtrudniejszych chwilach. Kiedyś przeszło mi przez ucho pewne zdanie, które zapamiętałem do dziś: Ktoś, kiedyś powiedział, że prawdziwego przyjaciela ma się jednego i pewnie tak jest.
Bywa, tak, że słuchasz opowieści o tym jak świetnie czuje się ten, kto ma mnóstwo przyjaciół, że zawsze może na nich liczyć, że przy nich nic nie musi udawać, że twarzą świetną nierozłączną paczkę, której nikt nie rozłączy i niezależnie od dnia mogą płakać, śmiać i robić rożne rzeczy. Pewnie wtedy robi ci się przykro, myślisz, że nie jesteś zbyt fajny, żeby mieć więcej niż jednego przyjaciela. Głupotą jest takie myślenie. Dobrze jest posiadać znajomych. Jeszcze lepiej jest posiadać dużą liczbę kolegów. Ich możesz mieć tysiące, ważne żeby mieć wspólny temat. A przyjaciół? Dawka na całe życie to tylko jeden. Jeden prawdziwy. a Ty jego. Inna przyjaźń nie istnieje. Pewnie przekonamy się tym jeszcze nie raz. Teraz nie jest łatwo o bratnią duszę. Mimo to warto szukać i być cierpliwym. Jak Go rozpoznać. Tego chyba nikt nie wie. Potrzeba czasu i nadziei. Pewnie zjawi się w najmniej oczekiwanym momencie. Najlepsza przyjaźń? Damsko-męska. Takiej nic nie zastąpi, chyba każdy z nas wie dlaczego.
Nie jestem amatorem gier komputerowych, zwłaszcza tych, gdzie można poczuć się jak prawdziwy kierowca f1. Jednak obecnie uważam, że żaden symulator f1 nie spełnia moich oczekiwań, niestety okazało się, że nic z tego co chciałem, nie pojawiło się obecnie w tej grze. Trzeba uzbroić się w cierpliwość, a potem oczekiwać na to, co przyniesie nowy rok. Z resztą zastanawiam się, czy nie powrócić do klasyki i ewentualnie zafundować sobie jakąś grę f1 na przeglądarkę, której nie ruszałem od dobrych kilku lat. Ciekawe czy poczuje się tak samo spełniony, jak wtedy co grałem w nią pierwszy raz, oczywiście coś tam mogę pamiętać, ale zabawa oczywiście będzie przednia. Wiele osób, pewnie uważa inaczej, dla nich powrót do przeszłości, to coś czego nie dopuszczaj, mało tego uważają, że wedle ich pomysłu, takie praktyki są wręcz nie wskazane. Często krytykują i narzekają, że nie mogą się godzić na to, co dla nich jest już przeżytkiem
Ja, jednak w tych kategoriach tego nie rozpatruję, jeśli coś pozostawiło we mnie pozytywne, to zapewne do tego wrócę.
Każdy z nas ma takie dni, w których wszystko wydaje się nie mieć sensu, kiedy nawet tęcza traci kolory i staje się biała. Wszystkim się to zdarza, jednak każdy radzi sobie z tym inaczej. Jedni znajdują pocieszenie u przyjaciół, inni zajadają smutni ulubionymi słodyczami, sposobów jest mnóstwo i niemożliwe byłoby wymienić je wszystkie. Niebawem zrozumiesz, że to, co dziś wygląda, poświęcenie się, okaże się zamiast tego najwspanialszą inwestycją, jaką kiedykolwiek zrobisz. W życiu każdego z nas, nadchodzi czas, w którym stwierdzamy, że tak dłużej nie może być. Następuje moment spowiedzi przed samym sobą, gdy dochodzimy do wniosku, że monotonność każdego dnia nas pochłania. Przydałoby się coś zmienić, nie każdy chce być ciągnięty głębokiej do tej jakże bezpowrotnej drogi. Rozmawiamy z samym sobą w myślach. Jednak od słów do czynów jeszcze długa droga. Tworzymy regulamin, by być szczerym przed samym sobą. Analizę porządku i rzeczy, które wypadałoby zmienić. Tylko od nas zależy, czy wprowadzimy do w życie, czy jak wszyscy znajdziemy kolejne ale, by odłożyć to w czasie. Więc, gdy znajdziemy motywacje, żeby w końcu coś w sobie zmienić to po prostu zróbmy to! Łatwo powiedzieć, trudno zrobić. Jednak powiedzmy jeszcze raz to stare dobre powiedzenie "nie ma rzeczy niemożliwych". Trzeba skończyć z pretekstami, że nie damy rady, że jesteśmy za słabi. Zmieniasz myśli- zmieniasz życie. Uwierz w siebie i swoje możliwości. Myśli kluczem do zmian, myśli kluczem do wygranej, myśli pozytywne kluczem do szczęścia. Ty tylko zdecyduj czy otworzysz drzwi.
Nie wierzę w zbieg okoliczności. Gdyby Bóg nie istniał, pewne rzeczy w moim życiu nie miałyby miejsca. Po prostu - po ludzku, byłoby nie możliwe, aby rzeczy, które się zdarzył, zdarzyły się tak same od siebie. Kiedyś na kazaniu usłyszałem, że Bóg wysłuchuje każdego z nas. każdego! Bo modlitwa ma Wielką moc.
Jeśli pytacie czy się modlić, czy to ma sens, czy Bóg nas wysłuchuje? Opowiadam:TAK! Każdego! Nie mam co do tego żadnych wątpliwości!
Trzymajcie się Ciepło!
Bye...
R.I.P. KOCHAM CIĘ BRACIE I ZAWSZE BĘDĘ KOCHAŁ!!!
nigdy,nigdy,nigdy nie zapomnę o tobie :(...
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz