niedziela, 21 grudnia 2014

Sad thoughts



Te zdjęcie, które zobaczycie powyżej i na dole zostały zrobione, gdzieś na początku grudnia lub pod koniec listopada z moim przyjacielem. (wtedy miałem inną minę)


Wiele wydarzeń się w tej samej chwili, które wywołały smutek oraz okazję do refleksji. Niestety coraz częściej odczuwam smutek. Coraz  mniej rzeczy mnie cieszy, chociaż powinienem się cieszyć. 
Bardzo się staram, aby nie powiedzieć czegoś co by innych zraniło, sprawiło przykrość. Gubię się. Gubię się w świecie, który ciągle płynie...
Dzieje się tak wiele...Ale też brakuje trochę. Akceptuję, że brakuję Ciebie od dłuższego czasu.
Akceptuję bo wiem, że będziesz ZAWSZE. Akceptuje bo mamy kontakt mino wszystko. Brakuje tylko spotkania, ale ona w końcu nadejdzie. Nie rozumiem,  nie rozumiem siebie. Czasami muszę pomyśleć tylko i wyłącznie samemu, w ciszy bez nikogo.. Samemu trzeba rozwiązać problem, nie pytać o nic, nie tłumaczyć się nikomu. Zamknąć się razem ze swoimi myślami i płakać, jeżeli trzeba, albo krzyczeć przez zaciśnięte zęby...

Każdy potrzebuje chwili odetchnienia, zrozumienia...

Każdy kiedyś kochał, był kochany, płakał, żałował, przepraszał myślał, nie rozumiał, cierpiał...
Każdy kiedyś się załamał i nie mógł się podnieść, każdy był samotny i wie co to znaczy, każdy cierpiał i nie chce aby ktoś cierpiał przez niego. Życie każdemu pisze osobną historię, ale to my możemy powiedzieć kto ma prawo się w niej znaleźć a kto nie. 


Kiedyś przyszedł taki dzień, w którym uświadomiłem sobie, że już zapomniałem. Skończyłem z tym, co było kiedyś i po prostu idę do przodu. Zacząłem wierzy w to, że będzie lepiej. Ale wystarczyła jedna sekunda, słowo, spojrzenie i zdałem sobie sprawę, że przez te wszystkie dni oszukiwałem siebie. 

No cóż za nie cały tydzień Święta Bożego Narodzenia. Święta Bożego Narodzenia są dla mnie bardzo ważne. Przede wszystkim są możliwością spotkania się rodziną, najbliższymi. Wtedy jest taka miła atmosfera w gronie rodzinnym. Uwielbiam ten czas można podzielić wspólnie się opłatkiem , czy obdarować małym upominkiem, Jest to fajna sprawa. Oraz potrzymana przez tysiące lat tradycja narodzin Jezusa Chrystusa.

Chciałbym Życzyć Wszystkim Wesołych Świąt.

R.I.P. (Aniołku)

Niedawno obchodził swoje dziesiąte urodziny, dziś jest już tylko Aniołkiem. Nie wiem czy "radzenie sobie" jest osiągalne. Można chyba przytłumić ból jakimiś innymi myślami. Ból fizyczny to nic, przy tym co może dziać się w ludzkiej głowie. Minęło kilkanaście godzin od pogrzebu a ja chodzę jak by mi ktoś w głowę przyłożył. To braciszek(ukochany brat) jedyny w swoim rodzaju i to dużo młodszy. Kiedyś mógłbym jedynie pomyśleć, że to On mnie pochowa. 
Spoczywaj w pokoju Krzysiu, wiem, że dostałeś się do nieba. Zawsze będę o Tobie pamiętał nie ważne co się ze mną stanie Ty pozostaniesz w moim sercu na zawsze.

Do Zobaczenia Krzysiu...
Gdzieś...Tam...Kiedyś...
To nie Tak miało być!!!

















piątek, 5 grudnia 2014

Christmas



Święta Bożego Narodzenia to najpiękniejszy i najbardziej rodzinny okres roku. Pragnę, aby tradycja pięknych polskich Świąt została podtrzymana.
Chce, aby była ciepła, nastrojowa chwila bawiła i uczyła. Święty Mikołaj. Uwielbiam to imię Mikołaj mam tak na trzecie imię, ponieważ to imię bardzo mi się podoba. Wszystkim się zdaje, że przybywa zza kręgu polarnego, ma nawet adres a dalekiej północy Finlandii, gdzie można wysyłać do niego listy. Norwegowie z kolei twierdzą, że nie w Fińskiej Laponii, ale właśnie u nich przyjaciel dzieci szykuje się do bożonarodzeniowej wyprawy. W stanie Nowy York jest inna, bardziej amerykańska wersja legendy o Świętym Mikołaju. Jest to mała miejscowość North Pole położona wysoko w górach parku stanowego Adirondac, przy drodze, którą można wjechać na wyniosły szczyt Whiteface wznoszący się ad słynną z dwu zimowych olimpiad miejscowością Lake Placid. Jechać tam można tylko w porze bezśnieżnej, w grudniu droga jest zamknięta a zimę. Zupełnie innego Świętego Mikołaja można spotkać w Tajlandii. Boże Narodzenie nie jest tradycją buddyjską
 ( chrześcijan jest tu bardzo mało) Tajowie lubią świętować, wręczać prezenty i sami być obdarowani. Dlatego grupa tutejszych projektantów wymyśliła miejscowego rozdawcę upominków stylizowanego a wieśniaka w słomianym kapeluszu, przewiewnych szatach, a zamiast choinki towarzyszyć mu będą snopy ryżowej słomy. Taki "Mikołaj" został rozstawiany  w tym roku w sieci najpopularniejszym stacji benzynowych i ma stać się symbolem tych dni, które nam wyznawcom Chrystusa maja przypominać Jego narodziny, ale dla tutejszych ludzi są tylko okresem  dobrej zabawy importowanej z Europy lub USA. Ale najbardziej ujmująca jest symbolika w malutkich miejscowościach leśnej i górskiej głuszy amerykańskiego stanu Vermont. Już na kilka dni przed wigilijnym wieczorem mieszkańcy ustawiają się wzdłuż drogi długie szeregi świateł, które zapłoną a te jeden wieczór y wskazać drogę przez las do kościoła. Potem, gdy wraca się z nabożeństwa, te same światła zapraszają do domów na wigilijną wieczerze otwartą przecież dla wszystkich wędrowców. Są jak wyciągnięta zapraszająco dłoń, jak świetlisty łańcuch przy wigilijnym stole z kościółkiem. Więc poczytałem trochę o tych różnych tradycjach świątecznych, ponieważ sam byłem ciekawy jak wyglądają one w innych krajach, kulturach a nawet religii. 
W tym roku każdy może zostać Świętym Mikołajem nie wychodząc nawet z domu. Wystarczy tylko, że 6 grudnia jak co roku włączy i oglądnie "Mikołajkowy Blok Reklamowy" jest to wyjątkowa okazja,  aby pomóc potrzebującym dzieciom fundacji Polsat. Jak ostatnio już co roku specjalnie wyemitowany blok reklamowy, zostanie wyemitowany 6 grudnia o godzinie 18:45, zaraz przed Wydarzeniami. Im więcej ludzi będzie przed telewizorami, tym więcej podopieczni fundacji Polsat otrzyma wsparcie - nowoczesny sprzęt, leki oraz zabiegi rehabilitacyjne. W tym wyjątkowym roku, każdy z nas  może zrobić dużo dobrego dla potrzebujących, naprawdę niewielkim wysiłkiem. 6 grudnia wszyscy możemy być Św.Mikołajem - Polecam- Tomek Mikołaj Pisarek. Każdy jak był młodszy pisał lub nadal pisze listy do Św. Mikołaja, więc postanowiłem napisać tutaj taki krótki list właśnie do niego.

Kochany Święty Mikołaju. 

Więc, dlaczego do ciebie piszę? Czy czegoś potrzebuję? Skłamałbym mówiąc nie. Chyba każdy z nas czegoś by chciał, ale tym razem żadnych rzeczy materialnych nie proszę. Na świecie jest pewnie mnóstwo dzieci, którym potrzebne są Twoje prezenty. 
Ja chcę w tym roku je odstąpić, właśnie dla nich. Chyba najlepszym prezentem dla mnie będzie uśmiech innego dziecka. A ja piszę do Ciebie  Cię poprosić o coś innego. Moim największym marzeniem jest rozwijać się sportowo i miłość nie opuszczała mojego serca chcę zawsze kochać i być szczęśliwym tak, jak teraz. Cały Rok czekałem, aby z całą rodziną spotkać się w jednym miejscu, z całą rodziną przy stole wigilijnym. Rodzina - najpiękniejszy prezent na świecie. I właśnie o to Cię proszę o Rodzinę. To moje największe marzenia o nic więcej nie proszę. o resztę zadbam sam.  

W moim regionie spadł śnieg wspaniale, oby się do Świąt utrzymał. Już pora oglądać się za ciekawymi dekoracjami świątecznymi do domu. Znalazłem 3 ciekawe linki, które w tym roku na pewno wielu z was zainspiruje do ozdobienia własnego mieszkania albo jako prezent dla kogoś bliskiego.      

      



Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam nadziei, zadumy nad płomieniem świecy, filiżanki ciepłego dobrego mleka, pachnących pierników, odpoczynku, nabrania dystansu do siebie, co wokół, chwil śpiewania kolędy, śmiechu i westchnienia, 
zdrowia, dobra, pomyślności i niech dobro w was gości.
Sobie wielu goli i postów w nowym roku.

A na koniec łapajcie jeszcze filmik, który zbliży was jeszcze bardziej w tą zbliżającą się świąteczną atmosferę.











A to moja nowa koszulka xD (dostałem od Mikołaja)



wtorek, 4 listopada 2014

37- Warto marzyć !

       


   Kochani Witam Was Serdecznie na moim blogu po raz kolejny. Dla mnie to kolejny niesamowity dzień, ponieważ znowu mogę powitać wszystkich czytelników mojego bloga. Będę się starał systematycznie dodawać posty systematycznie chociaż to bardzo trudne, planuję również kilka zmian w wyglądzie bloga, zmienię także ustawienia i czcionki oraz wielkość zdjęć.
Wiele razy mam takie dni, w których nic mi się nie chciało robić, tym bardziej iść na trening czy pobiegać, a jakby tego było mało bolała mnie noga. Mówiłem sobie nie pójdę, jeden trening opuszczony przecież nic mi się nie stanie. W takich chwilach muszę chwilę pobyć sam i przemyśleć wszystko. Po chwili uświadamiam sobie, że nie ma nic innego co sprawia mi taką przyjemność i sprawia uśmiech na twarzy jak przyjemność z gry na treningu, grając w piłkę nożną. Jednak, kiedy zjadłem śniadanie, wypiłem ulubiony sok pomarańczowy chęci do treningu zaczęły wracać. W końcu zjawiłem się na treningu wykonałem rozgrzewkę, wykonałem kilka ćwiczeń z piłką. Wracając z treningu cieszyłem się jak mały bobas, nie poddałem się buntowi, który powstał z mojej głowię tuż przed wyjściem na trening. Po takich właśnie przemyśleniach i dążeniu do celu, ludzie zaczynają doceniać to czego dostrzegają i osiągają w życiu. Należy pamiętać marzenia są po to, aby je spełniać, spełniać czyli pomóc sami sobie w ich realizowaniu. Marzenia, będą marzeniami do póki nie zaczniemy ich spełniać.
Przychodzi taki moment, kiedy czujesz, że to, w co brniesz tak długo, traci swój sens.
Zamierzasz odpuścić, wycofać się, ale nie możesz. Nie możesz zakończyć tego, co przez pewien okres twojego życia dało ci szczęście na każdym kroku, czegoś z czym wiąże się tak wiele wspomnień i marzeń.
Zawsze Jestem sobą, nikogo nie udaję, nie każdy musi mnie lubić.
Czekam już od dawna na ostatni w tym sezonie mecz z Wiśniową, dawno nie grałem z powodu kontuzji, a także choroby (zapalenie płuc). Uważam, że powinniśmy wygrać, gramy z ostatnią drużyną w tabeli, ale nie możemy ich lekceważyć jak to powiada nasz trener. Kiedy byłem chory i nie grałem zakupiłem sobie Książkę (biografię) o Cristiano Ronaldo. Ta książka powinna być lekturą obowiązkową nie tylko dla fanów Realu Madryt, ale także dal tych, którzy chcą zrozumieć fenomen Ronaldo. Polecam- Tomek Pisarek.
Mam taką małą rade dla tych, którzy szukają motywacji do schudnięcia. Po prostu jedz przed lustrem nago. Wiecie co jest gorsze od kłótni, wyzwisk, tłuczonych talerzy i trzaskania drzwiami?
Obojętność.
Milczenie wszystko pieprzy. Niszczy każdego doszczętnie. Rzecz naprawdę ważne dla mnie i dla ludzi, która może znaczyć więcej niż samo życie- kochanie i bycie kochanym. Tak, ty. Przestań być z siebie niezadowolony/a. Jesteś idealny/a. Przestań marzyć o tym by wyglądać jak ktoś inny lub chcieć by lubiono Cię jako kogoś innego. Przestań starać się o kogoś kto Cię ciągle rani. Przestań nienawidzić swojego ciała, twarzy, osobowości kochaj je. Bez tych szczegółów nie byłbyś/byłabyś sobą. Uśmiechaj się, bądź szczęśliwy/a. Moje szczęście nie będzie zależeć od kogoś innego, jesteś szczęśliwy, taki jaki jestem. Kocham swoje niedoskonałości. One tworzą mnie.
Wiecie, gdyby pieniądze nie miały znaczenia, gdyby nie było pieniędzy i wszystko zależało by od naszej moralnej postawy, naszego zachowania i postępowania z ludźmi, bylibyśmy milionerami.
Bylibyśmy bogaci.
 Z bagna się w kocu wydostanę, światu pokażę.
Dosyć już wraże,
Bóg dał, mi odwagę bym w siłę rósł z dnia na dzień.
(takiej miny nikt nie umie zrobić)...











                                                                            







                                                                    







poniedziałek, 13 października 2014

Banga! Banga!


No i powróciłem. 
Przed wczoraj poruszyły mnie motywujące słowa znanego aktora ( ROCKY BALBOA ).

Pozwolę zacytować sobie jego słowa :

"Powiem ci coś, co sam wiesz. Świat to nie tylko słońce i tęcza. To podłe i okrutne miejsce. Jaki twardy byś nie był powali Cię na kolana, dopóki czegoś nie zrobisz.
Ty, ja ani nikt inny nie bije tak mocna jak życie. Ale nie chodzi o to jak mocna potrafisz uderzyć tylko o to, jak mocny cios możesz przyjąć i iść na przód ile możesz znieść i przeć do przodu. Tak się zostaje zwycięzcą. Jeżeli znasz swoją wartość, to bierz co Ci się należy. Ale musisz być gotowy przyjąć ciosy, a nie wskazywać paluchem, że nie powodzi si się przez niego, nią czy kogokolwiek.
   Tchórze tak robią, a ty nim ni jesteś. Stać Cię na więcej!". Bardzo motywujące słowa. 


Ostatnio półtora tygodnia temu skręciłem sobie torebkę stawową i wiązadła, a także naderwałem mięsień dwugłowy uda. Na moje nieszczęście nie mogłem zagrać w dwóch meczach swojego klubu #Ks-Przybyszówka/Rzeszów. Bardzo się z tym źle czuję no, ale trudno takie rzeczy zdarzają się w piłce nożnej. Na boisku panują inne zasady wystarczy, że ktoś wejdzie ci w nogę lub wjedzie wślizgiem, łatwo jest nabawić się kontuzji ( niestety ja w meczu z Stal Łańcut miałem pecha ), dlatego trzeba się zawsze trzymać tych zasad. Trudno jest mi o tym mówić bo kocham ten sport, ale już za niedługo będę mógł wrócić do gry, z czego jestem bardzo zadowolony. Wiele razy słyszę od różnych osób jak mówią o swojej mamie "stara", ale czy naprawdę tak uważają. Moim zdaniem nie to jest tylko dla szpanu. Jak, można powiedzieć o kobiecie, która nosiła Cię 9 miesięcy pod sercem, nie spałą kiedy miałeś gorączkę, chodziła z tobą do lekarzy, gdy byłeś chory.(...) Jestem pewien, że gdyby trzeba było oddała by za Ciebie życie: ZASTANÓW SIĘ ZA NIM POWIESZ MOJA STARA!
Nie ważne co myślą o mnie inni, nie ważne co o mnie mówią. Nie przyjmuję się tym. Po prostu idę do przodu, mając ich w dupie. Robię to co lubię nie dla innych, lecz dla siebie. Nie warto przejmować się ich zdaniem ( jeśli bym się przejmował musiałbym się już milion razy zabić itd).
Ci, którzy dobrze mnie znają lubią, kochają, akceptują mnie takim jakim jestem. 
Ostatnio dostałem taką wiadomość sms-em:
Jesteś cwelem, jesteś zerem, jesteś chamem i frajerem. Jesteś nikim, jesteś ciotą i po prostu idiotą (jakie rymy). Haha jesteś fiutem, jesteś szczylem, imbecylem i debilem. Jesteś wstrętny, jesteś nudny, obrzydliwy i paskudny. Intelektem też nie grzeszysz, Twoje ego oczy cieszy. Jesteś podły, jesteś draniem, lecz to tylko moje zdanie. PO tym wszystkim co zrobiłeś, dojdź do wniosku jak ty żyjesz?!
  Tyle razy mnie oszukałeś, sam siebie oszukałeś. Jednak przyznać chyba muszę, że uczucia w sobie duszę. I to tylko moja wina... Pokochałam skurwysyna. Miłe słowa biorąc pod uwagę, że to słowa o mnie. Nie powiem Wam od kogo, ale w tej chwili pomyślałem sobie tak:
Powinieneś ją przeprosić za wszystko, co złe. 
Powinieneś mocno ją do siebie przytulić i obiecać, że "kiedyś" nigdy się nie powtórzy, że przyszłość będzie lepsza. Ona na to zasługuję, bo uwierz, że kocha Cie swoim złamanym sercem bardziej niż niejedna, która kiedykolwiek Cię kochała. Przejrzyj idiota na oczy i zobacz, że znalazłeś diament wśród tandety, który zrobi wiele dla tej miłości. Przeproś ją, przeproś za łzy, ból w klatce piersiowej,  ból duszy i te noce, które płynęły na zapomnieniu twojego uśmiechu i gestów. Pokaż, że istniejesz i ją szanujesz, że doceniasz i bez Niej nie ma Ciebie. ona na to zasługuje dupku. Tak sobie wtedy pomyślałem. Chyba dobrze co nie ?
Chciałbym jeszcze raz podziękować wszystkim za życzenia urodzinowe, dziękuje za waszą pamięć i za to, że chciało się Wam spojrzeć w prawy górny róg facebooka. Jeszcze raz wielkie dziękuję.
Niemcom coś chyba w tym roku nie idzie bo Polska reprezentacja wygrała z nimi po raz pierwszy w historii 2:0 w eliminacjach do euro 2016. Polska wygrała w tym roku z reprezentacją Niemiec w piłce ręcznej, koszykówce i siatkówce. Wszyscy myśleli, że piłkarze przerwą tą passę, ale postarali się panowie, za to wielki szacunek dla nich. Pewna osoba chciała, żebym napisał o niej. A więc tak pożyczyłem jej długopis czarny w szkole i to tej pory nie wiem co się z nim dzieję. A ona zachowała go sobie na pamiątkę wielki szacunek dla niej. Ten post pisze już jako szesnastolatek bardzo się cieszę z tego powodu. 9 październik to dzień, w którym złapałem pierwszy oddech i mogłem się pierwszy raz konkretnie wydrzeć, co z upodobaniem czynie do dziś. To dzień, w którym pierwszy raz zobaczyłem światło i kolory i zachwycam się nimi niezmiennie przez tyle lat. Uwielbiam, każdy dzień mojego życia i nie chciałbym się za nic cofnąć w czasie, gdy byłem młodszy. 
To więc to zobaczenia...





  

                   

     



poniedziałek, 29 września 2014

35 - Rzeszów...







Witam Was bardzo serdecznie w ten słoneczny dzień.
W dzisiejszych czasach panuje przekonanie, że wiara w Boga i Jezusa Chrystusa to "obciach". Antykatolicka propaganda twierdzi, że Chrystus i Jego działanie jest balansem uniemożliwiającym osiągnięcie w świecie i jakichkolwiek sukcesów, również w sporcie. Wprost stwierdzam, że wiara i sukcesy sportowe nie idą w parze jest błędem.
Dlatego ja osobiście z dużą wiarą na co dzień i z dużym przekonaniem o tym, że Chrystus pomaga w życiu codziennym, staram się w pewnym sensie namawiać ludzi to tego, aby nie zapomnieli o tym, co dla nas najważniejsze, czyli wiara i modlitwa.
Myślę, że każdy z nas w momencie, w którym jest ciężko, kiedy są problemy i nie można już liczyć na lekarzy, na inne rzeczy, wtedy zaczyna się odwoływać do wiary, wtedy są te momenty kiedy zaczyna się prosić Jezusa. We współczesnym świecie wszystko idzie bardzo szybko, nie raz zapominamy o naszych wartościach i o tym, co tak na prawdę jest dla nas najważniejsze. Dlatego też ta wiara pomaga mi na boisko podczas grania meczu, nauki i w życiu codziennym, ale też i poza nim,
aby być po prostu dobrym człowiekiem człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów. 
Nikt nie jest Święty, ja też nie, nikt nie jest bez grzechu ja też nie, ale myślę, że wiarę z życiem można,  połącz i fajnie to idzie w parze. Krzyż jest bardzo ważny w moim życiu, bo tak naprawdę zaczynam dzień i kończę znakiem krzyża. Znak krzyża robię także przed wejściem na boisko podczas meczu, robię to ponieważ dodaje mi to sił oraz ochoty do gry. 
To co opisałem wyżej świadczy tylko o tym, że przyjaźnię się z Bogiem i się tego nie wstydzę.

Za nami calutki miesiąc nauki a ja powoli nie daje rady, trudno jest mi się przyzwyczaić do tego trybu życia po tak wspaniałych wakacji. Niestety muszę się do tego przyzwyczajać, ale na razie mi za bardzo nie wchodzi. Mówi się trudno trzeba się do tego przyzwyczaić. Dzisiaj po raz ostatni na tym blogu witam was jako piętnastolatek czy się cieszę? Zdanie na ten temat mam podzielone. Z jednej strony miło mi, że już 9 października będę obchodził swoje 16 urodziny, ale z drugiej strony przybył mi rok jestem już starszy muszę być bardziej dorosły i odpowiedzialny a z każdym rokiem dochodzą nowe zmartwienia i obowiązki. Chciałbym się tak cofnąć do lat dzieciństwa, ale tak się niestety nie da :(. No cóż trzeba się cieszyć życiem. Trudno tam te chwilę już nie wrócą, ale będzie jeszcze wiele innych. Właściwie nie wiem czemu to napisałem, że ten trochę nie w moim stylu post, ale takich będzie coraz więcej. Jak wam mijają pierwsze dni jesieni? Jak dla mnie jest trochę za zimno, ale da radę się przyzwyczaić. 

Tak na sam koniec Polacy pokonali w tym roku Niemców w piłce ręcznej, koszykówce i siatkówce. Ciekawe co na to Piłkarze? Zobaczymy już w październiku.
Ostatnio byłem także w centrum Rzeszowa na pokazie fontanny multimedialnej. Pokaz był fajny jest tylko jeden minus miał trwać 30 minut trwał niecałe 27 minut. 
Pokaz obrazujący walkę dobra i zła,  wody i ognia. Opowieść przedstawiająca szczęście i radość, piękno otaczającego nas świata, które niespodziewanie przerywa nadejście zła, niszczącego panującą idyllę. Tocząca się zacięta walka pomiędzy dobrem i złem, zobrazowana światłem, wodą, prezentacją multimedialną i laserową oraz grą aktorską postaci, kończy się wielkim zwycięstwem dobra.
Otwarta w 2013 roku, zlokalizowana na placu przy al. Lubomirskich, obok zamku. Jest trzecią co do wielkości budowlą tego typu w Polsce. Całość składa się z pięciu niewielkich fontann kwiatów, jednej fontanny mokrej w kształcie koła z wyciętą ćwiartką oraz najważniejszej, fontanny interaktywnej. No to do następnego posta...












      

















sobota, 13 września 2014

Wzruszające




Oczywiście, jeżeli chodzi o mój Ice Bucket Challenge, wysłałem kilka SmS-ów o treści POMAGAM.


Dzisiejszej soboty po meczu na Przybyszówce, byłem na zakupach w ogromnej galerii Rzeszów, nagle zobaczyłem małego chłopca, który mógł mieć może 5 czy 6 lat rozmawiającego z kasjerem.

Kasjer powiedział: "Przykro mi, ale nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić tę lalkę. Wtedy chłopiec zwrócił się do kasjera i zapytał: czy jesteś pewien, że nie mam wystarczająco dużo pieniędzy?'' Kasjer przeliczył pieniądze ponownie i odpowiedział:'' Wiesz, naprawdę nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić tę lalkę, mały'' chłopczyk wciąż trzymał w ręku lalkę..

W końcu podszedłem do niego i zapytałem, komu chce kupić tę lalkę. "To jest lalka, o której marzyła moja siostra. Chciałem kupić jej ją na prezent urodzinowy.

Muszę dać lalkę mojej mamusi, by mogła przekazać ją mojej siostrze kiedy odejdzie. "Jego oczy były tak smutne gdy to mówił.. "Moja siostra odeszła do Bozi.. Tata mówi, że mama też tam niedługo pójdzie, więc pomyślałem, że może wziąć lalkę ze sobą by dać ją mojej ukochanej siostrze...''

Moje serce zamarło. Chłopiec spojrzał na mnie swymi błękitnymi wielkimi oczyma i powiedział: "Powiedziałem tacie żeby poprosił mamę by jeszcze nie odchodziła, nie zanim nie wrócę z centrum handlowego." Potem pokazał mi śliczne zdjęcie, na którym się śmiał. Powiedział mi: "Chcę aby mama wzięła moje zdjęcie ze sobą, tak by moja siostra mnie nie zapomniała". "Kocham moją mamę i żałuję, że musi mnie zostawić, ale tata mówi, że musi iść, aby być z moją młodszą siostrą. Spojrzał jeszcze raz na lalkę smutnym wzrokiem i zaszlochał, lecz bardzo, bardzo cicho..

Szybko sięgnąłem po portfel i powiedziałem chłopcu." Na wszelki wypadek sprawdźmy jeszcze raz czy nie masz wystarczająco pieniędzy na tę lalkę..''

"Dobrze", powiedział: "Mam nadzieję, że mam dość." Dodałem z portfela parę złotych do jego oszczędności i zaczęliśmy liczyć. Okazało się że jest ich wystarczająco dużo na lalkę, a nawet parę groszy więcej.

Mały chłopiec powiedział pod nosem: "Dziękuję Boże za to że mam wystarczająco dużo pieniędzy!" Potem spojrzał na mnie i dodał: "Wczoraj, zanim zasnąłem poprosiłem Boga, abym miał dość pieniędzy, żeby kupić tę lalkę, tak, by mama mogła dać ją mojej siostrze. Wysłuchał mnie!'' ''Chciałem również mieć wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić białą różę dla mojej mamusi, ale nie odważyłem się prosić Boga o zbyt wiele. Tymczasem dałem mu wystarczająco, by kupić lalkę i białą różę. Moja mamusia kocha białe róże.''

Skończyłem zakupy w stanie zupełnie odmiennym niż kiedy je zacząłem. Przez cały czas nie mogłem zapomnieć o małym chłopcu. Chłopiec wyjaśnił mi, że jego siostra umarła na raka, jego mam także miała raka.
Bardzo, bardzo, a nawet najbardziej cieszę się kiedy mogę komuś pomóc. Jestem szczęśliwy, ponieważ Bóg obdarował mnie nie tylko dobry sercem, ale chęciom do pomagania innym jak tylko mogę. Dostałem od Boga wszystko zdrowie, wspaniałą rodzinę i wiele zdolności, dlatego cieszę się kiedy mogę komuś pomóc.
Ja dziękuje Bogu, każdego dnia za wszystko co mnie w życiu spotyka wiem, że wszytko co się dzieje w moim życiu nie dzieje się bez przyczyny. Ale przede wszystkim dziękuje Bogu za to,że jestem zdrowy i mogę w pełni korzystać z życia. Nie wszyscy tak mogą, są ludzie niepełnosprawni, chorzy... jestem zdrowy, mogę w pełni korzystać z życia za co bardzo dziękuję Bogu. Jeśli naprawdę uwierzycie i będziecie wierzyć Bogu dostaniecie od niego wszystko czego tylko zapragniecie.
Teraz pochwale się wam trochę przemyśleniami, które ostatnio  siedzą w mojej głowię.
Aczkolwiek ludzie często narzekają na życie. Mam więc dla was kilka rad jeśli chodzi o życie. To jest wasze życie. Róbcie to co kochacie, róbcie to bardzo często. Jeśli czegoś nie lubicie, zmieńcie to. Jeśli nie lubicie swojej pracy rzućcie ją. Jeśli brakuje wam czasu, przestańcie oglądać telewizję. Jeśli szukacie miłości swojego życia, przestańcie. Ona będzie na was czekać wtedy kiedy będziecie robić rzeczy, które kochacie.
Przestańcie nadmiernie wszystko analizować. Wszystkie emocje, uczucia są piękne. Życie jest proste...
otwórzcie swój umysł, ramiona i serce na nowe rzeczy i ludzi. Tak naprawdę jesteśmy jednością w swojej różnorodności. Spytajcie osobę, którą spotkacie o jej pasję i podzielcie się z nią swoimi marzeniami. Zagubienie pomoże wam w odnalezieniu siebie. Niektóre szanse pojawiają się tylko raz w życiu, wykorzystujcie je. W życiu chodzi o ludzi, których spotkasz na swojej drodze i o wszystkim co w życiu możesz z nimi stworzyć. Możesz stworzyć. Więc idziecie i twórzcie. Życie jest krótkie. Żyjcie swoimi marzeniami i ubierzcie się w swoje pasję.
Właśnie przeczytaliście moje przemyślenia, które był w moje głowie od ostatniego postu.
Osobiście teraz powiem o sobie nie jestem idealny jestem człowiekiem z krwi i kości, popełniam błędy, krzywdzę ludzi, ale kiedy mówię PRZEPRASZAM, mówię "SERIO".

Kochani właśnie czytacie mojego ostatniego posta na blogu jeżeli chodzi o wrzesień. Z następnym dokładnie nie wiem kiedy wrócę, bo na ten rok wyznaczyłem sobie kilka celów. Jednym z nich jest nauka, więc biorę się grubo do nauki, Myślę, że kolejny post dodałam, gdzieś koło moich urodzin, czyli około 9 października, ale obiecuję następny post będzie mega, no to do następnego razu 3-majcie się mocno, pozdrawiam...








piątek, 5 września 2014

School time!


Kochani witam was wszystkich gorąco, a na pewno cieplej niż piękna wrześniowa pogoda! Wraz z waszym powrotem z wakacji nadchodzi mój powrót na dodawanie nowych postów.


Ostatnio dostawałem dużo pytań a, więc jeżeli ktoś chce zadać mi jakiekolwiek pytanie proszę kliknąć wyżej i zadawać.
Od pierwszego września zacząłem 1 klasę Liceum w 8 liceum ogólnokształcącym. W tym roku szkolnym nie czekają mnie żadne egzaminy z czego jestem bardzo zadowolony. A może ktoś się stęsknił za szkołą?
Ja odrobinkę.:)
Co prawda to prawda trudno jest się odzwyczaić od sierpniowych upałów, które sprzyjały nieskrępowanemu lenistwu. Prawda jest taka, że w przerwie podczas letnich zakupów miło jest przycupnąć w chłodnym cieniu. Czas płynie niespiesznie i szybko np. jak wakacje i wszytko układa się w perfekcyjnie skomponowaną całość. Wszystko, gdyby po weekendzie nie jeden drobny szczegół. Już każdy poniedziałek jest sygnałem, że pora wracać do szkoły. Dla mnie najgorsze jest to, że koniec wakacji to jednocześnie koniec lenistwa i późnego wstawania  natomiast początek dyscypliny i ciężkiej pracy. 
Dzień 1 września to także wtedy bardzo ważne święto naszego państwa. 70 lat temu wybuchła 2 wojna światowa. Podczas apelu Pan dyrektor, także nawiązał do tej rocznicy. Po części oficjalnej rozeszliśmy się do klas, tam zapoznaliśmy się z wychowawcami, po czym zapoznaliśmy się z planem na następne dni. Nauczycielka jak zwykle życzyła man udanego roku nauki. I tak zakończył się pierwszy dzień w szkole. 
Tegoroczne wakacje zleciały mi w bardzo szybkim tempie i nim zdążyłem rzucić plecak ze szkoły zaczynając wakacje w kąty to ponownie trafiły na moje plecy, które nawet nie zdążył sobie odpocząć od noszenia  książek. Znów codzienną ranną pobudkę funduje mi dźwięk budzika, a wieczory z zeszytami dopiero się zaczną, odrabiając gigantyczne zadania domowe. Po woli zaczyna się pora, w której nie mam już czasu na beztroskie lenistwo i robienie tego, na co mam ochotę. 
Wrzesień, jak co roku, wniósł do mojego życia nowe obowiązki, które są nieodłącznym elementem związanym z rozpoczęciem roku szkolnego. 
Dla mnie ten rok szkolny jest szczególnie wyjątkowy, ponieważ poszedłem do 1 klasy liceum. Zakładając tego bloga, rozpoczynałem naukę w drugim semestrze 3 klasy gimnazjum i aż trudno mi uwierzyć, że ten rok tak szybko zleciał . Z pewnością przez ten cały czas przeszedłem wiele zmian, nie tylko fizycznych, ale także związanych z psychiką. Wyrobiłem sobie własne poglądy, nabrałem więcej odpowiedzialności i przeżyłem wiele ciężkich , jak również pięknych chwil. Ale wciąż się rozwijam i będzie to z pewnością jeszcze długo trwało, bo to właśnie teraz powoli wkraczam do świata dorosłych. O liceum mógłbym  jeszcze sporo pisać, ale dopiero jestem w nim od nie całego tygodnia. Czeka mnie z pewnością masa niespodzianek.
Rada dla chłopaków. Nigdy nie przestawajcie mówić swojej dziewczynie jak bardzo ją kochacie... nie ważne jak długo ją znacie. Jeśli ją naprawdę  kochacie nie przestawajcie o nią walczyć, nawet wtedy kiedy stwierdzicie, że ją zdobyliście. 
W życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Zrozumcie to i ruszajcie przed siebie. Nie bądźcie źli albo smutni przez to co się dzieje, cieszcie się tym co może się wydarzyć.

A jak Wy oceniacie tegoroczne wakacje? Jak je spędziliście? 
Gdzie poszliście do szkoły? Jakie są wasze wrażenia? 
Piszcie w komentarzach...