piątek, 27 lutego 2015

"Prawdziwy lew posiada kontakty"


Tak, po tych kilku tygodniach zebrałem się, żeby coś tu napisać. Szczerze mówiąc nie było to w ogóle planowane, jeszcze kilka minut temu zapomniałem, że ten blog istnieje. Jednak w pewnym momencie naszła mnie chęć i ochota, aby tutaj coś napisać. Bardzo lubię tutaj wchodzić i popisać co robię, jak się czuję itd. Co z resztą nie jest dziwne, bo wszystko co znajduje się w moim umyśle sercu widząc promienie słoneczne  ciągu dnia daje mi inspiracje.
Moje głębokie myśli poszły dziś jednak troszkę dalej i zatrzymał się w pewnym miejscu w internecie jakim jest ten blog. Właśnie dosłownie kilka minut temu dostałem oświecenia niczym Leonardo Da Vinci w XVIw. i wpadłem na genialny pomysł, aby wpisać w wyszukiwarkę "jestemsobietomek.blogspot.com". I oto jestem!!!

Nie wiem co sprawiło, że kompletnie zapomniałem o blogowaniu. Po dłuższym namyśle, można stwierdzić, że świadomość istnienia milionów takich blogów na internecie trochę podcina skrzydła. 
Trudno jest zdobyć większe zainteresowanie, gdyż niczym nie wyróżniamy się od innych. a Ja wątpię w odmienność(bloga). Jednak do mnie należy decyzja czy warto tutaj wracać i blogować.

Jestem zachwycony ostatnio pogodą i atmosferą, która panuje w tym tygodniu.Słońce świeci i wszystko staje się piękniejsze. A co najlepsze zostały jeszcze 3 miesiące do wakacji, a pamiętam, że dopiero co zaczynałem rok szkolny. Jesteście przygotowani na dwumiesięczną przerwę od szkoły? Mam nadzieję, że tak. A, jeżeli nie to nie czekajcie tylko bierzcie się za swoje ciała! Codzienny zestaw  ćwiczeń nikomu nie zaszkodzi, a im lepiej będziecie się czuć zewnętrznie, tym lepiej w środku. Koniec z obijaniem się, trzeba robić się na lato. Od ponad miesiąca codziennie wieczorem rozkładam się na materacu i męczę swoje ciało do tego dochodzi bieg 35-minutowy około 11 kilometrów. Jestem z siebie zadowolony, ponieważ intensywność ćwiczeń jest na wysokim poziomie, a jak już wypalać to na całego! Po tak krótkim czasie dostrzegam małe efekty i mam ogromną nadzieję, że przed rozpoczęciem wakacji będą one zachwycające. Zdecydowałem się na ćwiczenia z A6W.




https://www.youtube.com/watch?v=9UPkb6O190g


Nie ma co się ociągać! Po takim wysiłku gwarantuję, że poczujecie się świetnie. Wasze ciała będą rozgrzane, a w waszym głowach będzie świadomość, że wreszcie  zrobiliście coś dla siebie i swojej sylwetki. A tym bardziej jeżeli chodzi o waszą kondycję i zdrowie. Nic tak nie pobudza organizmu jak codzienna dawka spalonych kalorii. Zamiast uszczęśliwiać kanapę zróbcie coś produktywnego.
Tylko dla siebie i swojej satysfakcji!   

Więc, dlaczego tak nie mogliśmy się doczekać, aby dorosnąć?

Dla wielu osób lizaki zmieniły się na papierosy, niewinne stały się dziwkami. Praca domowa umarła śmiercią naturalną, a telefony zostały używane w klasie. Cola zmieniła się na wódkę, a rowery na samochody. Pamiętasz kiedy "zabezpieczać się" znaczyło włożyć na głowę plastikowy hełm? 
Niewinne pocałunki przeistoczył się w dziki seks. Kiedy najgorszą rzeczą jaką mogłeś usłyszeć od dziewczyny  to to, że jesteś głupi. Kiedy ramiona taty był najwyższym miejscem na ziemi, a mama była największym bohaterem?  Twoimi najgorszymi wrogami było twoje rodzeństwo?
Kiedy w wyścigach chodziło tylko o to kto pobiegnie najszybciej? 
Kiedy wojna oznaczała tylko krę karcianą. Kiedy wkładanie krótkiej spódniczki nie oznaczało, że jesteś "suką". Jedynymi "narkotykami", było lekarstw na kaszel, a zioło oznaczało pietruszkę, którą twoja mam wrzucała do zupy? Największy ból jaki czułeś to pieczenie startych kolan i łokci. I kiedy pożegnanie oznaczało :do zobaczenia "jutro".   

Wszyscy boimy się samodzielności. To przecież płacenie rachunków, pamiętanie o terminach i branie odpowiedzialności na własny tyłek. Ba to coś więcej - to konieczność pójścia do pracy, bo przecież musimy zacząć na siebie zarabiać. To koniec z obiadkami mamy i zakręcenie kurka z kasą od rodziców, dzięki której mogliśmy pójść na imprezę i poszaleć w galerii. Mam przykrą wiadomość to się skończy z czasem każdemu. Trzeba wtedy stanąć na baczność... i najzwyczajniej w świecie dorosnąć. Czemu?
Bo potem będzie jeszcze trudniej. 


Wyobraź sobie, że nagle z dnia na dzień, rodzice przestają wykładać na ciebie pieniądze. Mama mówi, że ma dosyć dalej utrzymywania darmozjada, a tata na potwierdzenie pokazuje pusty jak brzuch chudej modelki portfel. Wpadasz w panikę: stancja nieopłacona, lodówka pusta, pracy żadnej, słowem: tylko włączyć głupi polski serial, przykryć się kocem i popaść w depresję. No, a potem to już tyko umrzeć w głodu. 

Osobiście nie wiem dlaczego  wszyscy mówią, że dorosłość jest taka straszna. Owszem, bywa przerażająca, bo niektóre problemy zwalają się na ciebie jak zawodnik sumo w ringu, ale da się to przeżyć. Co więcej: im szybciej zaczynasz pracować, tym bardziej doceniasz pieniądze, czas i całe swoje życie. Poza tym odciążasz rodziców, którzy - uwaga, zadziwię niektórych - WCALE nie mają obowiązku utrzymywać cię po osiemnastce. To tylko ich dobra wola, których większość studentów cholernie wykorzystuję, myśląc, że ich mama lub tata mają worek pieniędzy. No czaicie taki bez dna. 

Na dzisiaj to tyle, życzę miłego rodzinnego weekendu, pełnego miłości rodzinnej.
Do Następnego.
3-majcie się.





#Siostry Bukowskie #mmm #jestem#fanem











A tak spędziłem ostatni tydzień :/









A TO BĘDĘ ROBIŁ DOO PÓŁNOCY :D xD

ZAPOWIADA SIĘ NOC Z REALEM MADRYT I FIFĄ!!!

#HALA MADRID!






niedziela, 15 lutego 2015

Dziś moje święto

#Jutro#szkoła#nie#nie#niee


15 luty - Dzień Singla !
Po wczorajszym malutkim święcie, dziś ja mam WIELKĄ BIBĘ

Napiszę kilka słów o tym dniu, może nie każdy o nim wie i nie wie skąd się wziął. 
Dziś jest dzień singla (czyli mój dzień) 

Z racji większej liczby osób, dla których czar dwóch połówek szybko mija, w 2005 roku po raz pierwszy obchodzono Dzień Singla (ang. Singles Awareness Day). Jego twórcą i pomysłodawcą jest Trevor Mcwanda, a całą inicjatywę należy oczywiście traktować z przymrużeniem oka. Już sama data mówi wiele - 15 lutego - zaledwie dobę po walentynkach.

Dzień singla ma zatem pozwolić zamanifestować radość ze swojej nie zależności, a zarazem pokazać, że życie w pojedynkę wcale nie jest gorsze. Coraz częściej nieangażowanie w stałe związki  to nie smutna konieczność czy zrządzenie losy, ale świadomy wybór - zwłaszcza młodych ludzi, pochłoniętych karierą i ceniących nieobowiązujące ziemskie przyjemności.

Czy zatem single, świętują samotnie? Prawdopodobnie nie, bo w samej Polsce jest ich ponad 5 milionów. Tak, czy inaczej zapewne tylko nie wielka część wie o istnieniu Dniu Singla. 
W Stanach Zjednoczonych coraz bardziej popularne są wycieczki do Brazylii, gdzie w lutym wciąż w najlepsze trwa karnawał i panuje niesamowita atmosfera. 

Wisienką na torcie jest fakt, że Brazylia nie  się obchodzi walentynek, za którymi przecież single nie przepadają. Co ciekawe ponad 60% singli w Polsce widzi siebie w przyszłości w związku (14% w nieformalnym, a 47% w małżeńskim). Tak więc do samby - no i oczywiście do potomstwa - potrzeba w dalszym ciągu dwojga. Umownie dzień singla, a więc ludzi mieszkających/żyjących w pojedynkę z wyboru, Chińczycy wybrali jednak bardziej przekonywującą datę, a więc 11 listopada (11.11).
Wszystkiego Najlepszego Single! 

Czas zimowego wypoczynku minął okrutnie szybko, miło i pracowicie. Przez dwa tygodnie dzieci i młodzież uczestniczyli w zajęciach sportowych, korzystali godzinami z komputera, bawili się przy muzyce czy na imprezach oraz niektórzy ciężko pracowali na treningach poprawiając swoje umiejętności. 

Niestety już jutro (w poniedziałek) po czternastu dniach wolnego usłyszymy pierwszy dzwonek na lekcję i trzeba będzie powrócić do rannych ptaków (wstawania o 6:00 z eską), niestety, ale takie jest życie każdego człowieka na tej kuli ziemskiej i każdego to czeka bez wyjątków. Plus, może być tylko taki, że niektórzy kończą, a niektórzy zaczynają dopiero ferie, ale im też się skończą i będzie trudno, oj będzie trudno wstać do szkoły.   

    Pisać o szczęściu jest chyba najłatwiej. Mogę, więc normalnie funkcjonować. Myślę, że jestem typem osadnika. Lubię się przywiązywać - do ludzi, do miejsc, do rytuałów. Dlatego zmiany nie są moją ulubioną rozrywką. Owszem, wiem, że są potrzebne. Że najczęściej wychodzą na dobre.
A jednak - ciężko je znoszę.  Co do mnie samego - nie wiem. nie wiem, co będzie dalej. Być może czekają mnie kolejne zmiany. Cóż.

To prawda, że nie wszystko wymaga mojego komentarza. Nie umiem nie powiedzieć nic, ale też moje własne słowa są za małe. Jedyne, co brzmi w mojej głowie jak echo, to:
"Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, mnie uczyniliście. Cokolwiek jest dla nas wartością najwyższą, czy to jest wiara, czy wolność, sprawiedliwość, równość, choćby nie wiem jak było wzniosłe i nie wiem jak ważne -  nie wolno nam w imię krzywdzić drugiego człowieka. Bo to, w co wierzymy, to się urzeczywistnia i realizuje w drugim człowieku właśnie. Krzywdząc, raniąc, upokarzając, zabijając drugiego człowieka, zabijamy i to, w co wierzymy i samych siebie zabijamy.     

Poniżej zobaczycie kilka zdjęć w wczorajszej imprezy weselnej Było Mega, dla mnie było to take dosyć przyjemne zakończenie ferii zimowych.
Do następnego posta.
Bye.

















#Ach te nóżki :)





czwartek, 12 lutego 2015

Zbliża się święto wszystkich zakochanych.


Panowie nie macie pomysłu na walentynki dla swojej drugiej połówki. Mam kilka propozycji dla was, może coś pomogę, wam w wyborze...

Walentynki to czas, w którym okazujemy miłość bliskim osobom. Można to zrobić na wiele sposobów. Oto kilka pomysłów na prezent walentynkowy. 
Większość z nas ma bowiem mnóstwo zdjęć na telefonie czy to w komputerze. Wystarczy je przejrzeć i wybrać te najlepsze zrobione w najważniejszych chwilach dla was. Może być to pierwszy pocałunek, dzień w którym się poznaliście lub inne zdjęcie. Korzystając z tych zdjęć możesz stworzyć niepowtarzalny i samodzielny prezent walentynkowy. 

Znajdź zdjęcie jak ty i twoja druga połówka robicie coś zabawnego, szczególnego dla was. Pod spodem napisz kilka słów, dzięki którym wyrazisz co dane wydarzenie znaczył dla ciebie. Możesz napisać "Najbardziej romantyczne chwile spędzone z Tobą" lub "Najbardziej pamiętna chwila spędzona z Tobą". Możesz również zrobić ramkę tego typu - "tacy byliśmy, a tacy jesteśmy teraz"
W tym celi musisz kupić podwójną ramkę do zdjęcia. Włóż do niej zdjęcie odpowiednio szczególne dla was, a obok zdjęcie bardziej aktualne. Możesz wziąć dwie osobne ramki i ustawić je obok siebie, odpowiednio je podpisując. 

Czekolada -  nie ma nic bardziej trafnego niż czekolada, polecam gorzką, ale jeżeli ktoś nie lubi to może być mleczna lub jakakolwiek inna. Oczywiście nie może być jakaś byle jaka, czekolada to jest zaskoczenie. 
Mam tutaj dla was jeden z najlepszych sklepów, można załapać się nawet na paradę http://www.chocobox.pl/, ręcznie wykonywane niego w gębie. Niebanalna czekolada to jest  oryginalny sposób na wyrażanie uczuć.  
Dobry wybór - clik - 59,00 zł 

Pluszowy miś - im większy, tym lepszy! 

Niektóre dziewczyny mogą się naprawdę ucieszyć z otrzymania ogromnego misia, ale trzeba trafić w gust dziewczyny, jedne mogą się ucieszyć, a inne wolą dostać bukiet róż z jakimś miłym liścikiem w środku, miśka można kupić także też okazji.
Jeśli to dziewczyna to wypadałoby znać choć trochę jej gust, w innym wypadku może być rozczarowana. 
Jeśli się zdecydujesz na misia polecam największego jakiego tylko znajdziesz w sklepie.



 Perfumy wybór zapachu to nie lada wyzwanie. Najlepiej jest się dowiedzieć kilka tygodni wcześniej jaki perfum uwielbia wasza wybranka. Są jednak perfumy, które uwielbiają wszystkie kobiety. Nie warto się kierować gustami znajomych każdy bowiem ma inny gust.
Calvin Klein Euphoria jest to najbardziej poszukiwany w sklepach przez panie perfum. Ma niesamowity zapach, któremu nie oprze się każda kobieta/dziewczyna.   

Bilet do Kina lub teatru bardziej polecam zabrać dziewczynę do kina niż teatru, ale jak kto woli. Najlepiej zabierz dziewczynę na 50 twarzy Greya, którego premiera ma się odbyć właśnie w te walentynki, chyba każdy już chociaż raz słyszał ten tytuł, zachęcam również do przeczytania tej książki. Jeżeli nie uda ci się kupić biletu na tą premierę, trudno kino może być przeludnione . Zabierz ją do cyrku lub zoo. Jak pogłaszczesz lwa to masz murowany plus.
Ręka nie odrośnie, ale błysk w oczach dziewczyny bezcenny. 

Kwiaty - bukiet kwiatów jest najpopularniejszym symbolem okazywania uczuć i sprawia przyjemność każdej dziewczynie za pośrednictwem kwiatów, można wiele powiedzieć, gdyż kolor i gatunek nie pozostają bez znaczenia. 
Zamiast iść na łatwiznę warto się postarać i zaskoczyć wybrankę różą, a do niej dołożyć karteczkę z wyznaniem miłości. 


Jeśli chcesz zaskoczyć swoją wybrankę musisz użyć głowy. Dziewczyny doceniają proste rzeczy, które nie wymagają dużych pieniędzy.

I na koniec wasza wena twórcza....

Bardzo ważna jest mowa ciała . Dziewczyny są bardzo dobrymi specjalistkami w odbieraniu takich znaków. Na podstawie zachowania, sposobu mowy czy głosu dziewczyny mogą wywnioskować jakie możesz mieć cechy charakteru. Dla kobiet mowa ciała jest wiarygodna często bardziej niż to co mówisz.    

Oczywiście ferie dla niektórych po woli się kończą, niestety takie życie. Trzeba wracać do normalności i świata szkoły. Odpowiem niżej na trzy pytania zadane mi na facebook'u, te osoby prosiły, żeby było to jako anonimowe pytania, dlatego nie ujawnię ich imion. 


Co daje Ci blogowanie ?
Odp: Czasami zastanawiam się co mi daje blogowanie i czy w ogóle warto to robić. Blogowanie to zajęcie zajmujące przede wszystkim dużo czasu i pomysłów.
Osobiście uważam, że dzięki blogowi mogę się spełniać wyrażać swoje zdanie i opinię. Od dawna marzyłem, żeby mieć bloga dodawać zdjęcia i dzielić się z ludźmi swoimi poglądami na świat. 
Blog daje mi szczęście, każdy komentarz, który przeczytam i każdy nowy obserwator. 
Zmieniłem swoje życie dzięki blogowi.

Uważasz, że jesteś idealnym człowiekiem ?
Odp: Nie jestem idealny, jestem człowiekiem z krwi i kości. Płaczę, kiedy jestem smutny i kiedy mam do tego powody, mam swoje problemy. Śmieje się kiedy jestem zadowolony. Kiedy mówię coś nieodpowiedniego, przepraszam. Z czasem uczę się na błędach.

Uważasz, że pieniądze niszczą ludzi ? 
Odp: Raczej tak. Im więcej człowiek ma pieniędzy tym gorzej myśli i się zachowuje myśli, że wszystko mu można. Zaczyna rządzić ludźmi i czuję się lepszy od innych. Oczywiście są wyjątki. 







#chrześnica rośnie...


czwartek, 5 lutego 2015

"Szanuj mnie, a ja będę szanował ciebie".


 


Hmm czy zastanawialiście się kiedyś poważnie nad słowem "przyjaźń" ? Dla mnie ono się kojarzy z wiernością, szczerością, oddaniem oraz poświęceniem nawet własnego życia za swojego przyjaciela. Gdy patrzę na ludzi ze swojego otoczenia przestaje wierzyć, że idealna przyjaźń istnieje. Dlaczego? Ponieważ większość ludzi ( nie twierdzę, że wszyscy ) traktują przyjaźń jak korzyść pt. " jak możesz to mi coś załatw ", " potrzebuję tego lub tam tego, twojej pomocy "- nie dając w zamian nic. Niestety znam parę takich przypadków to smutne, gdy potrzebujemy pomocy, a zostaniemy zignorowani i odepchnięci. Człowiek czuje się wtedy zdradzony i poniżony. Zaczyna wątpić, że istnieje ktoś kto mógłby mu pomóc bezinteresownie. Jednak mam nadzieję, że mało z nas tego doświadczyło. JA jednak, że swojej strony chcę podziękować za PRAWDZIWĄ przyjaźń i za to, że nigdy się nie zawiodłem. Dziękuje, że jesteście przy mnie zawsze, kiedy was potrzebuję. 


O duchownym śpiewającym hip-hop, pierwszy raz usłyszałem ponad pół roku temu, kiedy nagrał teledysk, w którym zachęcał wszystkich do czytania Pisma Świętego. Teraz ksiądz Jakub Bartczak z wrocławskiej parafii  św. Elżbiety wydał płytę "Powołanie".
W 14 piosenkach łączy hip-hop z modlitwą i wiarą.
Jak sam ksiądz się wypowiada:
- " Jezus Chrystus wolności / król pokonał śmierć, pokonał ból to królów król" 


A w teledysku można zobaczyć zdjęcia z wrocławskiego Ostrowa Tumskiego. 
Płyty tego niesamowitego księdza, próżno szukać w sklepach. Jedynie można ją bezpośrednio zamówić przez stronę księdza Bartczaka. Duchowny nie planuję koncertów, bo  jak twierdzi, ma sporo obowiązków na parafii i przede wszystkim musi się wywiązać ze swoich zadań jako ksiądz. 
Z płyty jednak jest zadowolony. 
Zobaczcie czy ksiądz Bartczak waszym zdaniem daje rade jako ksiądz raper.
Moim zdaniem profesjonalnie  podchodzi do tego fachu muzykę robi na poziomie - zapewniam.
Poniżej teledysk i koncert księdza rapera.





" Miłość To wybór Drogi i Wierności i Wierności i Wyboru ".
To najprawdziwsze słowa i mam nadzieję, że każdy was podejmie tą ważną decyzję i będzie jej pewny w 100 %, bo jeżeli nie jesteśmy pewni to po co wychodzić za mąż. Za mąż wychodzi się po to, żeby być szczęśliwym z tą drugą osobom do końca życia, a nie dla samej uroczystości i uśmiechu rodziny, bo ten uśmiech może skończyć się po paru godzinach, a później zostaję jak to, niektórzy mówią " szara rzeczywistość " 

Gdy idziemy ulicą codziennie widzimy obok siebie ludzi: młodych uczniów gimnazjalistów, liceum swoich rówieśników kolegów i koleżanki i ludzi starszych. Chociaż mijają nas w tłumie czują się samotni. Mimo to, że maja własne rodziny i przyjaciół to tak na prawdę są samotni. Nie mają z kim porozmawiać nie ufają na tyle nikomu by powiedzieć swoje myśli, uczucia, problemy. Boją się być wyśmiani, zlekceważeni, upokorzeni własnymi słabościami. Tak jest z większością problemów
ludzie radzą sobie sami i taka jest prawda. 
Np. z tak zwanym dołem możemy być z nim sami lub udawać, że go nie ma, ale nie powinniśmy być z nimi sami, tylko zaufać przyjaciołom - prawdziwym przyjaciołom, a nie odrzucać ich pomoc i od razu zrywać znajomość. To nie jest wyjście to tylko pogłębienie problemu. 
Gdy dopada nas smutek zwykle odcinamy się od innych myślami, że sam przeminie i następnego dnia wszystko będzie ok. Jednak tak nie jest ponieważ, gdy trzymamy  smutek w sobie on narasta i w końcu wybucha. W większości przypadków kończy się nieporozumieniem lub nie potrzebną kłótnią, a nawet rozstaniem lub zerwaniem. Właśnie, dlatego tak ważna jest przyjaźń i miłość. Świadomość tego, że możemy na kogoś liczyć bez względu na czas i miejsce.   

Dziś 5 lutego swoje urodziny obchodził Cristiano Ronaldo. Podziwiam go i szanuję. Życzę Cristiano wiele bramek i asyst, aby w tym roku znowu zdobył złotą piłkę.










Granica między dobrym, a bardzo dobrym filmem często jest bardzo mała. Więc miałem bardzo ciężki wybór dziesięciu filmów, które warto obejrzeć. Kolejność podanych niżej filmów jest przypadkowa.

1. Tylko Bóg wybacza, reż. Nicolas Winding Refn
Refn nie opowiada historii, Refn robi niesamowitą przygadę, Refn robi sztukę.

 2. Wyścig, reż. Ron Howard
Chociaż wydawałoby się, że produkcja poświęcona Formule 1 może przypaść do gustu tylko miłośnikom tego sportu, Wyścig wyzbył się hermetycznej otoczki i zaprezentował przede wszystkim jako pełna pasji i adrenaliny opowieść o bardzo specyficznej przyjaźni oraz zmienności losu.


3. Ida, reż. Paweł Pawlikowski
Intymne dramaty, obraz powojennej Polski, konfrontacja dwóch silnych osobowości, ponadczasowa opowieść o szukaniu własnej drogi i dopracowana w każdym calu warstwa wizualna. A to wszystko w jednym filmie!  


 4. Blue Jasmine, reż. Woody Allen
W każdej recenzji Blue Jasmine powtarzają się dwa stwierdzenia: że Allen wrócił do formy oraz że nominacja Blanchett do Oscara to pewniak. Tym razem w tych hasełkach nie ma przesady. Reżyser, mimo że ponownie nie dochodzi do przełomowych wniosków („złudzenia umierają ostatnie”), prowadzi swój pesymistyczny wywód w sposób wyjątkowo błyskotliwy. Do tego spocona Blanchett sięgająca drżącą ręką po butelkę whisky to obraz, którego na długo zostaje w pamięci. Diabeł ubierał się u Prady, teraz zwiedza second handy.

5. Życie Pi, reż. Ang Lee
Kiedy zobaczyłem zwiastun Życia Pi, w którym Chris Martin z Coldplay śpiewa o raju, spodziewałem się niesamowitych zdjęć i pokrzepiającej historii o harcie ducha. O ile faktycznie film okazał się prawdziwą rozkoszą dla oczu, to po seansie byłem zaskoczona jego gorzkim wydźwiękiem. Jest on o wiele bardziej nieoczywisty niż sugerowałyby to zapowiedzi, o wiele bardziej okrutny. Niektórzy sądzą, że obraz Anga Lee byłoby lepszy bez całej teologii i metaforyki, jaka ujawnia się w końcowej fazie filmu, jednak to właśnie ona sprawia, że nie jest to tylko zapierająca dech produkcja ku pokrzepieniu serc. To filozoficzna powiastka ubrana w mundurek skrojony przez krawca-wirtuoza

6. Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia, reż. Francis Lawrence
Druga (lepsza!) część cyklu ma wszystko, czego potrzeba dobremu teen movie, a nawet więcej. 

7. Obecność, reż. James Wan
Po Obecność nie sięgnęgalem od razu, więc wcześniej zdążyłem nasłuchać się od znajomych, jak przerażającym jest ona horrorem. Nawet ci bardziej obeznani w gatunku twierdzili, że to najlepszy film grozy od lat, który nie da mi spać. Te rekomendacje okazały się grubo przesadzone. Może moja wrażliwość się już stępiła, ale po seansie, który urządziłem sobie późnym wieczorem, usnęłem bez przekręcenia się na drugi boczek. Nie mówię, że Obecność mnie nie przestraszyła, bo chwyt w stylu „coś paskudnego niespodziewanie wyskakuje spod łóżka” działa chyba zawsze, ale to nie był strach trwale niszczący psychikę (w tym specjalizują się horrory azjatyckie). Efektem jest dobre kino rozrywkowe, które przy tym nieźle sprawdza się jako horror.

8. Papusza, reż. Joanna Kos-Krazue, Krzysztof Krauze
Tu na walory wizualne narzekać nie można – to właśnie piękne zdjęcia stanowią główną jakość Papuszy. To wspaniałe, ile można z nich wyczytać. Dalekie plany i brak zbliżeń zdradzają naturę cygańskiego taboru: mającego silne poczucie wspólnoty i przynależności do natury. Gdy Wajsowie rzucają koczowniczy tryb życia, w kadrze zawsze z obu stron otaczają ich ściany, jakby niezależny duch cygański został stłamszony i próbował wydostać się na zewnątrz. Poza dopracowanym pomysłem artystycznym film Krauzów oferuje nostalgiczną, ale też brutalną opowieść o utracie wolności. 


9. Imagine, reż. Andrzej Jakimowski
Imagine zaczyna się jak zwykły romans, jednak Andrzej Jakimowski myli tropy. To raczej niejednoznaczna opowieść o upartym dowodzeniu swoich racji, o wierze w siebie mimo barier, które w dużej mierze narzucają nam inni ludzie. O zwycięstwach, których nikt nie oklaskuje, a które jednak pozwalają zachować spokój ducha.

10. Holy Motors, reż. Leos Carax
 Jedni chcą w nim widzieć metaforę życia, drudzy kina, a trzeci uważają, że to tylko zlepek narkotycznych wizji, który służy krytykom jako paliwo do tworzenia pseudointelektualnego bełkotu. Co ciekawe, wszyscy mają rację.   

#Selfie z chrzęśnicą 













Mam tutaj jedno z zdjęć mojego Świętej Pamięci Braciszka jeszcze przed tym jak wpadł w śpiączkę.
( R.I.P braciszku ) 
zdjęcie z 2006 roku.