Hmm czy zastanawialiście się kiedyś poważnie nad słowem "przyjaźń" ? Dla mnie ono
się kojarzy z wiernością, szczerością, oddaniem oraz poświęceniem nawet własnego życia za swojego przyjaciela. Gdy patrzę na ludzi ze swojego otoczenia przestaje wierzyć, że idealna przyjaźń istnieje. Dlaczego? Ponieważ większość ludzi ( nie twierdzę, że wszyscy ) traktują przyjaźń jak korzyść pt. " jak możesz to mi coś załatw ", " potrzebuję tego lub tam tego, twojej pomocy "- nie dając w zamian nic. Niestety znam parę takich przypadków to smutne, gdy potrzebujemy pomocy, a zostaniemy zignorowani i odepchnięci. Człowiek czuje się wtedy zdradzony i poniżony. Zaczyna wątpić, że istnieje ktoś kto mógłby mu pomóc bezinteresownie. Jednak mam nadzieję, że mało z nas tego doświadczyło. JA jednak, że swojej strony chcę podziękować za PRAWDZIWĄ przyjaźń i za to, że nigdy się nie zawiodłem. Dziękuje, że jesteście przy mnie zawsze, kiedy was potrzebuję.
się kojarzy z wiernością, szczerością, oddaniem oraz poświęceniem nawet własnego życia za swojego przyjaciela. Gdy patrzę na ludzi ze swojego otoczenia przestaje wierzyć, że idealna przyjaźń istnieje. Dlaczego? Ponieważ większość ludzi ( nie twierdzę, że wszyscy ) traktują przyjaźń jak korzyść pt. " jak możesz to mi coś załatw ", " potrzebuję tego lub tam tego, twojej pomocy "- nie dając w zamian nic. Niestety znam parę takich przypadków to smutne, gdy potrzebujemy pomocy, a zostaniemy zignorowani i odepchnięci. Człowiek czuje się wtedy zdradzony i poniżony. Zaczyna wątpić, że istnieje ktoś kto mógłby mu pomóc bezinteresownie. Jednak mam nadzieję, że mało z nas tego doświadczyło. JA jednak, że swojej strony chcę podziękować za PRAWDZIWĄ przyjaźń i za to, że nigdy się nie zawiodłem. Dziękuje, że jesteście przy mnie zawsze, kiedy was potrzebuję.
O duchownym śpiewającym hip-hop, pierwszy raz usłyszałem ponad pół roku temu, kiedy nagrał teledysk, w którym zachęcał wszystkich do czytania Pisma Świętego. Teraz ksiądz Jakub Bartczak z wrocławskiej parafii św. Elżbiety wydał płytę "Powołanie".
W 14 piosenkach łączy hip-hop z modlitwą i wiarą.
Jak sam ksiądz się wypowiada:
- " Jezus Chrystus wolności / król pokonał śmierć, pokonał ból to królów król"
A w teledysku można zobaczyć zdjęcia z wrocławskiego Ostrowa Tumskiego.
Płyty tego niesamowitego księdza, próżno szukać w sklepach. Jedynie można ją bezpośrednio zamówić przez stronę księdza Bartczaka. Duchowny nie planuję koncertów, bo jak twierdzi, ma sporo obowiązków na parafii i przede wszystkim musi się wywiązać ze swoich zadań jako ksiądz.
Z płyty jednak jest zadowolony.
Zobaczcie czy ksiądz Bartczak waszym zdaniem daje rade jako ksiądz raper.
Moim zdaniem profesjonalnie podchodzi do tego fachu muzykę robi na poziomie - zapewniam.
Poniżej teledysk i koncert księdza rapera.
" Miłość To wybór Drogi i Wierności i Wierności i Wyboru ".
To najprawdziwsze słowa i mam nadzieję, że każdy was podejmie tą ważną decyzję i będzie jej pewny w 100 %, bo jeżeli nie jesteśmy pewni to po co wychodzić za mąż. Za mąż wychodzi się po to, żeby być szczęśliwym z tą drugą osobom do końca życia, a nie dla samej uroczystości i uśmiechu rodziny, bo ten uśmiech może skończyć się po paru godzinach, a później zostaję jak to, niektórzy mówią " szara rzeczywistość "
Gdy idziemy ulicą codziennie widzimy obok siebie ludzi: młodych uczniów gimnazjalistów, liceum swoich rówieśników kolegów i koleżanki i ludzi starszych. Chociaż mijają nas w tłumie czują się samotni. Mimo to, że maja własne rodziny i przyjaciół to tak na prawdę są samotni. Nie mają z kim porozmawiać nie ufają na tyle nikomu by powiedzieć swoje myśli, uczucia, problemy. Boją się być wyśmiani, zlekceważeni, upokorzeni własnymi słabościami. Tak jest z większością problemów
ludzie radzą sobie sami i taka jest prawda.
Np. z tak zwanym dołem możemy być z nim sami lub udawać, że go nie ma, ale nie powinniśmy być z nimi sami, tylko zaufać przyjaciołom - prawdziwym przyjaciołom, a nie odrzucać ich pomoc i od razu zrywać znajomość. To nie jest wyjście to tylko pogłębienie problemu.
Gdy dopada nas smutek zwykle odcinamy się od innych myślami, że sam przeminie i następnego dnia wszystko będzie ok. Jednak tak nie jest ponieważ, gdy trzymamy smutek w sobie on narasta i w końcu wybucha. W większości przypadków kończy się nieporozumieniem lub nie potrzebną kłótnią, a nawet rozstaniem lub zerwaniem. Właśnie, dlatego tak ważna jest przyjaźń i miłość. Świadomość tego, że możemy na kogoś liczyć bez względu na czas i miejsce.
Dziś 5 lutego swoje urodziny obchodził Cristiano Ronaldo. Podziwiam go i szanuję. Życzę Cristiano wiele bramek i asyst, aby w tym roku znowu zdobył złotą piłkę.
Granica między dobrym, a bardzo dobrym filmem często jest bardzo mała. Więc miałem bardzo ciężki wybór dziesięciu filmów, które warto obejrzeć. Kolejność podanych niżej filmów jest przypadkowa.
1. Tylko Bóg wybacza, reż. Nicolas Winding Refn
Refn nie opowiada historii, Refn robi niesamowitą przygadę, Refn robi sztukę.
2. Wyścig, reż. Ron Howard
Chociaż wydawałoby się, że produkcja poświęcona Formule 1 może przypaść do gustu tylko miłośnikom tego sportu, Wyścig wyzbył
się hermetycznej otoczki i zaprezentował przede wszystkim jako pełna
pasji i adrenaliny opowieść o bardzo specyficznej przyjaźni oraz
zmienności losu.
3. Ida, reż. Paweł Pawlikowski
Intymne dramaty, obraz powojennej Polski, konfrontacja dwóch silnych
osobowości, ponadczasowa opowieść o szukaniu własnej drogi i dopracowana
w każdym calu warstwa wizualna. A to wszystko w jednym filmie!
4. Blue Jasmine, reż. Woody Allen
W każdej recenzji Blue Jasmine powtarzają się dwa stwierdzenia:
że Allen wrócił do formy oraz że nominacja Blanchett do Oscara to
pewniak. Tym razem w tych hasełkach nie ma przesady. Reżyser, mimo że
ponownie nie dochodzi do przełomowych wniosków („złudzenia umierają
ostatnie”), prowadzi swój pesymistyczny wywód w sposób wyjątkowo
błyskotliwy. Do tego spocona Blanchett sięgająca drżącą ręką po butelkę
whisky to obraz, którego na długo zostaje w pamięci. Diabeł ubierał się u
Prady, teraz zwiedza second handy.
5. Życie Pi, reż. Ang Lee
Kiedy zobaczyłem zwiastun Życia Pi, w którym Chris Martin z
Coldplay śpiewa o raju, spodziewałem się niesamowitych zdjęć i
pokrzepiającej historii o harcie ducha. O ile faktycznie film okazał się
prawdziwą rozkoszą dla oczu, to po seansie byłem zaskoczona jego
gorzkim wydźwiękiem. Jest on o wiele bardziej nieoczywisty niż
sugerowałyby to zapowiedzi, o wiele bardziej okrutny. Niektórzy sądzą,
że obraz Anga Lee byłoby lepszy bez całej teologii i metaforyki, jaka
ujawnia się w końcowej fazie filmu, jednak to właśnie ona sprawia, że
nie jest to tylko zapierająca dech produkcja ku pokrzepieniu serc. To
filozoficzna powiastka ubrana w mundurek skrojony przez krawca-wirtuoza
6. Igrzyska śmierci: W pierścieniu ognia, reż. Francis Lawrence
Druga (lepsza!) część cyklu ma wszystko, czego potrzeba dobremu teen movie, a nawet więcej.
7. Obecność, reż. James Wan
Po Obecność nie sięgnęgalem od razu, więc wcześniej zdążyłem
nasłuchać się od znajomych, jak przerażającym jest ona horrorem. Nawet
ci bardziej obeznani w gatunku twierdzili, że to najlepszy film grozy od
lat, który nie da mi spać. Te rekomendacje okazały się grubo
przesadzone. Może moja wrażliwość się już stępiła, ale po seansie, który
urządziłem sobie późnym wieczorem, usnęłem bez przekręcenia się na
drugi boczek. Nie mówię, że Obecność mnie nie przestraszyła, bo
chwyt w stylu „coś paskudnego niespodziewanie wyskakuje spod łóżka”
działa chyba zawsze, ale to nie był strach trwale niszczący psychikę (w
tym specjalizują się horrory azjatyckie). Efektem jest dobre kino rozrywkowe, które przy tym nieźle
sprawdza się jako horror.
8. Papusza, reż. Joanna Kos-Krazue, Krzysztof Krauze
Tu na walory wizualne narzekać nie można – to właśnie piękne zdjęcia stanowią główną jakość Papuszy.
To wspaniałe, ile można z nich wyczytać. Dalekie plany i brak zbliżeń
zdradzają naturę cygańskiego taboru: mającego silne poczucie wspólnoty i
przynależności do natury. Gdy Wajsowie rzucają koczowniczy tryb życia, w
kadrze zawsze z obu stron otaczają ich ściany, jakby niezależny duch
cygański został stłamszony i próbował wydostać się na zewnątrz. Poza
dopracowanym pomysłem artystycznym film Krauzów oferuje nostalgiczną,
ale też brutalną opowieść o utracie wolności.
9. Imagine, reż. Andrzej Jakimowski
Imagine zaczyna się jak zwykły romans, jednak Andrzej Jakimowski
myli tropy. To raczej niejednoznaczna opowieść o upartym dowodzeniu
swoich racji, o wierze w siebie mimo barier, które w dużej mierze
narzucają nam inni ludzie. O zwycięstwach, których nikt nie oklaskuje, a
które jednak pozwalają zachować spokój ducha.
10. Holy Motors, reż. Leos Carax
Jedni chcą w nim widzieć metaforę życia, drudzy kina, a trzeci uważają,
że to tylko zlepek narkotycznych wizji, który służy krytykom jako paliwo
do tworzenia pseudointelektualnego bełkotu. Co ciekawe, wszyscy mają
rację.
#Selfie z chrzęśnicą
Mam tutaj jedno z zdjęć mojego Świętej Pamięci Braciszka jeszcze przed tym jak wpadł w śpiączkę.
( R.I.P braciszku )
zdjęcie z 2006 roku.






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz